Domowy monitor tętna płodu – tak czy nie?

Domowy monitor tętna płodu – tak czy nie?

Współczesne urządzenia proponują rodzicom już nie tylko spokojny sen dzięki czujnikowi oddechu dziecka, ale także możliwość domowego skontrolowania… bicia serca maluszka w brzuchu. Domowy detektor tętna płodu, bo o nim mowa, kusi ceną i fantastycznymi funkcjami. Czy jednak jego zakup to na pewno dobry pomysł?

Detektor tętna płodu – czy jest bezpieczny?

To pytanie, jakie przed zakupem domowego detektora tętna płodu zadaje sobie wiele przyszłych mam. Przysłuchiwanie się pracy serca maluszka jest dość „wciągające”, a możliwość kontroli – kusząca. Czy zatem nawet codzienne korzystanie z urządzenia nie zaszkodzi dziecku?

Według najnowszych danych – nie ma takiej możliwości. Detektor tętna działa w oparciu o fale ultradźwiękowe, które są stosowane do badań nienarodzonych dzieci od ponad 60-ciu lat. Niemniej istotne jest natężenie fal, dlatego warto kupować tylko sprzęt opatrzony certyfikatem CE.

Jak działa detektor tętna płodu?

Chociaż teoretycznie domowy monitor tętna płodu pozwala nam usłyszeć bicie serca maluszka, to ciekawostką jest, że w praktyce słyszymy tylko odbicie tych dźwięków. Monitor tętna wysyła sygnały ultradźwiękowe i rejestruje odbite fale dźwiękowe. Sonda jest w stanie przełożyć tysiące impulsów na dźwięk, który w efekcie słyszymy, jednak musimy pamiętać, że jest to właśnie tylko jego odbicie. Oczywiście w praktyce nie ma to dla użytkownika żadnego znaczenia.

Korzyści z detektora – dla kogo jest wskazany?

W przebiegu zdrowej ciąży niepoprzedzonej poronieniami albo porodami obumarłych dzieci nie zaleca się zakupu detektora (o tym dlaczego – poniżej). W niektórych przypadkach to jednak sami lekarze sugerują taki zakup. Kiedy jest on wskazany?

Najczęściej potrzeba monitorowania pracy serca dziecka pojawia się w sytuacji, gdy przyszła mama ma za sobą negatywne doświadczenia związane z poprzednią ciążą. W szczególności, gdy doszło do zatrzymania się pracy serca płodu na różnych etapach trwania ciąży.

W takich sytuacjach u przyszłej mamy pojawia się bardzo często niemal obsesyjny strach. Strach ten powoduje, że każda „nieprawidłowość”, taka jak ospałość maluszka, nieco dłuższy czas nieodczuwania jego ruchów albo po prostu gorsze samopoczucie ciężarnej powodują, że wpada ona w panikę. I najczęściej, choć nie ma podstaw do niepokoju, przyszła mama gorączkowo szuka uspokojenia w gabinecie lekarskim. W takich sytuacjach monitor tętna pozwala nie tyle „cieszyć się” dźwiękami bicia serca dziecka, co przetrwać ciążę i doczekać porodu w stanie względnego spokoju.

Wady detektora tętna, czyli kiedy może on zaszkodzić?

Załóżmy jednak, że mamy do czynienia ze zdrową kobietą w „zdrowej ciąży”, która zwyczajnie ma ochotę nabyć urządzenie do kontrolowania pracy serca dziecka. W takiej sytuacji lekarze zdecydowanie sugerują, aby pieniądze schować do portfela. Dlaczego?

Powodem jest przede wszystkim ograniczone działanie detektora tętna. Musimy pamiętać, że jest to tylko sprzęt i jak każdy sprzęt może czasem zawodzić. Może się na przykład zdarzyć (zwłaszcza w pierwszej połowie ciąży), że dziecko przybierze pozycję, w której wysłuchanie tętna przez detektor będzie niemożliwe. Wówczas mama, która chciała jedynie sprawić sobie przyjemność wsłuchania się w pracę serca maluszka, wpada w ogromną panikę. To całe mnóstwo niepotrzebnych nerwów i stresów, a one bez wątpliwości mają wpływ na rozwijający się płód.

Po drugie – przed czym przestrzegali już lekarze w piśmie „British Medical Journal”, zakup detektora tętna może doprowadzić do zaniechania szukania pomocy lekarskiej u matki w sytuacji, w której powinna ona natychmiast znaleźć się w szpitalu. Precyzując – chodzi o sytuacje, w których ciężarna odczuwa np. wyraźną różnicę w aktywności płodu, ale nie idzie do lekarza. Zamiast tego, bada się detektorem tętna i słysząc puls dziecka uznaje, że wszystko jest w porządku. Po kilku dniach okazuje się, jednak, że serce dziecka już nie bije.

Musimy pamiętać, że nie posiadamy fachowej wiedzy medycznej i w wielu przypadkach nie potrafimy ocenić, czy serce dziecka bije w sposób prawidłowy. W zaawansowanej ciąży, w przypadku zauważenia nieprawidłowości, wykonuje się w takich przypadkach KTGKTGKardiotokografia jest to monitorowanie akcji serca płodu (kardiografia) wraz z jednoczasowym zapisem czynności skurczowej mięśnia macicy(tokografia). Badanie to przeprowadzane jest w ramach intensywnej opieki przedporodowej. Pozwala wcześnie wykryć sytuacje zagrożenia życia płodu. Wykonywane jest pod koniec ciąży oraz w czasie porodu, głównie do wykrywania objawów niedotlenienia dziecka. Monitorowanie może odbywać się zewnętrznie bądź wewnętrznie. Pierwsze stosowane jest najczęściej i polega na założeniu dwóch czujników na brzuch ciężarnej – jeden do rejestracji uderzeń serca płodu, drugi natomiast do pomiaru siły i czasu trwania skurczów macicy. Obydwa czujniki połączone są z monitorem, który wyświetla lub drukuje wartości pomiarów. Podstawowe badanie KTG powinno trwać 30 minut, ewentualnie może zostać przedłużone do 60 minut. Monitorowanie wewnętrzne umożliwia dokładniejsze pomiary i polega na umieszczeniu na główce dziecka elektrody rejestrującej uderzenia serca, którą wprowadza się przez szyjkę macicy. Skurcze macicy mogą być mierzone tak jak w monitorowaniu zewnętrznym bądź przez cewnik wprowadzony do macicy. Ten rodzaj monitorowania jest bardziej inwazyjny, dlatego powinien być stosowany w uzasadnionych przypadkach. . Dopiero to badanie pozwala oceniać, czy dziecku nie zagraża niebezpieczeństwo.

Modny gadżet? Nie.

Domowy detektor tętna może być dobrym zakupem, ale musimy pamiętać, że nie powinien stanowić dla nas po prostu kolejnego gadżetu. Jeśli nie mamy za sobą doświadczeń, które uniemożliwiają spokojne cieszenie się ciążą, to lepiej po prostu przyjąć, że wszystko jest w porządku i dodatkowo kontrola nie jest nam potrzebna.

Dodaj komentarz