Wyniki konkursu „Szczęśliwa plażowiczka – piękna i zdrowa!”

Drogie Internautki,

Dziękujemy za Wasz aktywny udział w naszym konkursie. Czytanie wyjątkowych prac na temat idealnego kostiumu kąpielowego było dla nas wielką przyjemnością, a jej zwieńczeniem jest publikacja prac Laureatek.

Najpierw jednak przypomnijmy, jakie nagrody można było zdobyć w konkursie:

Takimi właśnie zestawami  nagradzamy aż pięć Pań:

 

Panią Beatę S., która przysłała do nas pracę niosącą pewne przesłanie…:

Z PAMIĘTNIKA STROJU IDEALNEGO:

Lipcowy poniedziałek

Odjąłem jej dzisiaj 10 kilogramów. Za chuda ponoć się stała, jak wieszak wygląda, mąż niezadowolony, dzieci mamy nie poznały, sąsiadka plażowo-ręcznikowa dała jej adres kliniki do walki z zaburzeniami odżywiania, a kot jej własny podejrzanie zjeżył sierść na grzbiecie i uciekł w popłochu... Źle...

Lipcowy wtorek

Dodałem jej 5 kilogramów. Pokazać mnie nie chciała otoczeniu, wrzasnęła na lustro, wykonała dziwny pokaz ekwilibrystyki lustrzanej – wciągając brzuch, spinając ramiona, coś pod nosem nieprzyzwoicie mrucząc. „Boczek wystaje”, „brzuch wydmę przypomina, a już nie depresję”, skórka cytrynowa czy jakaś inna owocowa nagle przypuściła na nią atak...wszystkie spojrzenia na nią się kierują.... przed mężem kreślą się wizje klinik odtłuszczających. Kot źle znosi burze, szczególnie domowe. Ucieka więc popłochu...Jeszcze gorzej..

Lipcowa środa

Waga unormowana. Większe wcięcie w talii stało się konieczne... I w efekcie...jest za duże... proporcje sylwetki są zaburzone, co zaburza obraz ciała i wpływa na zaburzenie już i tak zaburzonego zaburzenia... Nic nie rozumiem...Kot też nie... Mąż tylko oddycha głęboko. Przynajmniej wizja klinik drogocennie naprawiających jest w miarę daleka...

Lipcowy czwartek

Biust. Ani duży, ani mały ma być... wedle życzenia... Proste?...tylko na początku. Za duży, nieforemny, za mało jędrny, za sztuczny, za okrągły, za płaski, za nie mieszczący się, za.... za......za....za.... zabiera też kot nogi za pas i idzie korzystać ze słońca...

Lipcowy piątek

Wracamy... Nie, nie do domu...Do rzeczywistości plażowej... Powrót do normalności. Ogłaszam bunt... Waga normalna, talia przeciętna, biust w sam raz. Wreszcie leżę idealnie. Nawet ona to zauważa. Przebłysk uśmiechuuu...Uśmiech nawetttt. Podoba się sobie, mężowi i... kotu. Już nie chce stać się aktorką, modelką, diwą, mimozą, obiektem westchnień, puchem marnym ani też lalunią...Ufff... Zaakceptowała siebie...A ja nagle stałem się IDEALNY...

 

Panią Aleksandrę S., która zachwyciła nas swoimi umiejętnościami literackimi:

Idealny strój plażowy

powinien być nowy,

bo ten z poprzedniego sezonu

nie ma już modnego tonu.

Strój powinien być dobrany

do typu sylwetki, który posiadamy.

Mankamenty zamaskować,

to, co piękne - wyeksponować.

Podkreślać musi biust

(by panom na plaży nie schodził uśmiech z ust),

zmniejszać brzuszek

(do tego tankini jest kluczem),

wyszczuplić masywne uda

(tu pareo czyni cuda).

Strój powinien być wygodny - nie za duży, nie za mały,

byśmy cały dzień pływały.

Spadające ramiączka

to wielu dziewcząt bolączka.

Strój więc trzeba dopasować,

by na plaży leniuchować!

 

Panią Mariolę S., która o idealny strój zapytała… swoje ciało:

Myślałam, myślałam i w końcu zapytałam głównych zainteresowanych jaki powinien być idealny plażowy strój ?

PIERSI 'Według nas powinien być tak wykrojony, abyśmy się nie męczyły w nim, a jednocześnie poczuły moc słońca. Wy, kobietki z Polski najczęściej chowacie nas głęboko, aby nikt nas nie zobaczył. Idealnie by było gdybyśmy mogły się opalać w całej okazałości, tak jak piersi Włoszech czy Hiszpanek, ale że jesteśmy własnością Polek, chcemy jak najwięcej poczuć słońca.

POŚLADKI " Nasza opinia jest taka, że nie lubimy jak strój wbija nam się w pupę, powinien być luźny i zwiewny. A tak na marginesie Drogie Panie, opalajcie się częściej leżąc na plecach bo my pośladki też lubimy słońce."

OKOLICE BIKINI "Dla nas najważniejsza jest wygoda i higiena. Jak nasza właścicielka dobrze czuje się w stroju, to i nam to pasuje, ważne by był on dobrze dopasowany."

Po tych opiniach nic dodać nic ująć, iść tylko na plażę i korzystać z uroków lata.

 

Panią Jadwigę W., która przysłała do nas pracę:

Idealny plażowy strój – w sam raz na upalne lato…

Och , żeby go mieć – ile ja oddałabym za to!

By móc się w nim przechadzać na nadmorskim deptaku,

Sprawiając, że uśmiech pojawi się na twarzy nawet ponuraków.

By dodał mi stylu i odrobinę seksapilu,

Bym wzbudziła w nim zachwyt mężczyzn nie wiadomo ilu….

Bo czasami potrzebne jest takie dowartościowanie

Szczególnie, gdy ostatnio przeważnie zajmuję się sprzątaniem…

 

Takich cech oczekuję od idealnego stroju na plażę -

By pomógł zdobyć mi opaleniznę o której marzę,

Bym dzięki niemu poczuła się doskonale w swojej skórze

I mogła w morskich falach dać upust rozpustnej naturze.

Musi też z wdziękiem podkreślać kształty figury,

Nieważne czy ma się węższe czy szersze kontury.

 

Idealne plażowe odzienie musi też być modne,

Eleganckie, wyszukane, seksowne, wygodne.

Stworzone z pasją, z klasą, z materiałów najlepszych,

Nietuzinkowe - musi być jakiś pieprzyk.

Fantazyjne lub klasyczne – to już zależy od gustu,

Ale w każdym przypadku musi dojść do emocji upustu.

Musi to być kompilacja dobrego stylu oraz funkcjonalności,

Pozwalająca szaleć na plaży, bez modowych zaległości!

 

Panią Annę B., która zwróciła uwagę na pewien nieco zapomniany aspekt:

Wybór idealnego stroju plażowego to wcale nie taka prosta sprawa!

W pierwszej kolejności zwracam uwagę na to - czy będę się w nim RÓWNO OPALAĆ.

W czym rzecz? Moda nie zawsze idzie w parze z praktycznymi rozwiązaniami. W sklepach dostępnych jest wiele kostiumów z fantazyjnymi wycięciami, wiązaniami na szyi, sznureczkami, tasiemkami, a nawet biżuteryjnymi wykończeniami.

Natychmiast zaczynam sobie wyobrażać jak będę wyglądać po zdjęciu takiego stroju.

Opalone boki talii, a na brzuchu gruby, blady pas?

Białe koraliki na brązowym dekolcie?

Śmieszne kółeczka z dziurką na biodrach?

Takiej opaleniźnie mówię stanowcze nie! Dlatego wybieram stroje, po których zdjęciu nie będę miała bladych szlaczków na ciele.

Kolejną ważną sprawą jest dobór stroju do sylwetki. Od dawna wiem, że najlepiej wyglądam w biustonoszu a'la bardotka i szortach, zamiast stringów czy fig. Najłatwiej to sprawdzić przeglądając stare wakacyjne zdjęcia. Na nich najlepiej widać w czym nam dobrze, a w czym nie. Czy dany fason podkreśla atuty, czy może uwydatnia wady.

I ostatnie kryterium - wygoda. Czy zwiewna falbanka klei się do nasmarowanej olejkiem skóry? Czy majtki o niskim stanie, będą powodowały dyskomfort i chęć ciągłego ich podciągania? Czy będę się niepokoić, że sznureczek rozwiąże się podczas kąpieli? Czy biustonosz ma odpowiedni rozmiar i nie będzie się podciągać w trakcie plażowych wygłupów?

Strój powinien być taki, abym czuła się w nim pewnie, swobodnie i kobieco, a najnowsze trendy nigdy nie będą najważniejszym wyznacznikiem.

 

Wszystkim Paniom bardzo serdecznie gratulujemy!

Ze zwyciężczyniami skontaktujemy się mailowo.

Dodaj komentarz