Masz ciągle zimne palce? To może być objaw Raynauda!

Masz ciągle zimne palce? To może być objaw Raynauda!

Czy często zauważasz, że masz sine albo mocno zaczerwienione dłonie? Czy zdarza ci się, że jeden lub kilka palców twojej dłoni nagle robi blady i na chwilę zanika w nim czucie? Jeśli tak, to prawdopodobnie masz do czynienia z objawem Raynauda. Dowiedz się, czym jest i czy można w jakikolwiek sposób leczyć tę przypadłość.

Co to jest objaw Raynauda?

Objaw Raynauda to dolegliwość, która polega na blednięciu lub sinieniu palców rąk (rzadziej stóp) pod wpływem zimna. Wspomniane blednięcie jest efektem skurczu tętniczek, sinienie to skutek rozszerzenia naczyń krwionośnych, z kolei zaczerwienie to efekt ustąpienia skurczu..

Zmianom koloru towarzyszy brak czucia w palcach lub odczuwanie mrowienia. Kolejnym etapem jest intensywne zaczerwienienie skóry, któremu możesz, ale nie musi towarzyszyć ból. W niektórych przypadkach zmiany dotyczą także małżowin usznych, warg oraz nosa.

Objaw Raynauda może być dolegliwością występującą pierwotnie – wówczas mówimy o chorobie Raynauda. W wielu przypadkach towarzyszy jednak innym schorzeniom i wtedy mówi się o zespole Raynauda.

Przyczyny objawu Raynauda

Wciąż jeszcze nieznane są przyczyny występowania zaburzenia. Wiadomo natomiast, kto jest szczególnie narażony na wystąpienie zarówno zespołu, jak i choroby Raynauda. Występują one przede wszystkich u osób cierpiących również na:

  • reumatoidalne zapalenie stawów,
  • miażdżycę,
  • ziarninak Wegenera,
  • toczeń rumieniowaty,
  • nieprawidłowości składu krwi,
  • guzkowe zapalenie tętnic,
  • chorobę Behceta,
  • mononukleozę zakaźną,
  • infekcyjne zapalenie wsierdzia,
  • wirusowe zapalenie wątroby,
  • twardzinę układową,
  • chorobę z Lyme.

Warto też zauważyć, że objaw Reynauda występuje u kobiet niemal 5 razy częściej niż u mężczyzn.

Diagnoza objawy Raynauda – co robić, gdy zauważamy u siebie niepokojące objawy?

Kiedy dłonie bardzo zmarzną – bo na przykład nie założyliśmy rękawiczek, a na zewnątrz panuje mróz, to ich zaczerwienienie po powrocie do domu jest naturalne. Niektóre osoby zauważają jednak, że zmiany barw skóry i mrowienie rąk czy nóg zdarza się u nich częściej niż u innych, w dodatku objawy występują już przy niewielkim ochłodzeniu. Co w takiej sytuacji należy zrobić?

Jedynym słusznym wyjściem jest skierowanie swoich kroków do lekarza pierwszego kontaktu, który wystawi skierowania do specjalisty chorób naczyń (albo do reumatologa lub dermatologa).

Badaniem, które przeprowadza się w procesie diagnozy, jest badanie kapilaroskopowe, czyli dokładne przyjrzenie się malutkim naczyniom krwionośnych w okolicach wału paznokciowego. Należy pamiętać, że na tego typu badanie należy udać się bez nałożonego lakieru do paznokci, tydzień przed badaniem nie można także usuwać w żaden sposób skórek od paznokci.

Potwierdzenie objawu Raynauda powinno być rozpoczęciem żmudnego poszukiwania chorób współtowarzyszących – występują one bowiem w niemal 50% przypadków. Dopiero po wykluczeniu wszystkich potencjalnych zaburzeń i stanów chorobowych można stwierdzić, że objaw ma charakter pierwotny, a pacjent cierpi nie na zespół, a na chorobę Raynauda.

Leczenie objawu Raynauda

Czy można się jakoś „pozbyć” objawu Raynauda? Niestety, nie. Współczesna medycyna nie potrafi jeszcze wyleczyć dolegliwości – jedynie w bardzo zaawansowanych przypadkach, gdy na skórze tworzą się trudne do wyleczenia rany, można wykonać zabieg przecięcia nerwów współczulnych w klatce piersiowej. W pozostałych przypadkach zaleca się jedynie unikanie wychładzania ciała (przede wszystkim okolic dłoni lub stóp). Należy podkreślić, że nie chodzi tutaj tylko o unikanie mrozu. Osoby z objawem Raynauda powinny zakładać rękawiczki (najlepiej ze srebrem) nawet wtedy, kiedy np. wietrzą pokój późną jesienią czy zimą. Ponadto należy unikać stresu oraz dbać o prawidłową postawę ciała (zmiany zwyrodnieniowe kręgów szyjnych nasilają objaw Raynauda).

Uwaga!

Sam fakt, że choroby nie można leczyć nie oznacza, że nie warto diagnozować zaburzenia – pamiętajmy, że w czasie diagnostyki często „wychodzą na jaw” dodatkowe choroby, które są już często wyleczalne.

Dodaj komentarz