Depresja: najnowsze odkrycia naukowców

Depresja: najnowsze odkrycia naukowców

Choć depresję śmiało można już nazwać powszechnym problemem, jej rozpoznawanie i leczenie wciąż są dla specjalistów sporym wyzwaniem. Na szczęście dzięki licznym badaniom i eksperymentom dowiadujemy się o chorobie coraz więcej – a to daje nadzieję na coraz skuteczniejsze formy leczenia. Sprawdź, czego dowiedzieli się naukowcy w 2020 roku.

  1. Stymulacja magnetyczna łagodzi objawy ciężkiej depresji

W kwietniu 2020 roku w magazynie American Journal of Psychiatry pojawiły się wyniki małego badania, w którym badano wpływ przezczaszkowej stymulacji magnetycznej (Stanford Accelerated Intelligent Neuromodulation Therapy/SAINT) na łagodzenie objawów depresji u 21 pacjentów z ciężką postacią tej choroby.

Okazało się, że aż u 90% pacjentów stwierdzono znaczną poprawę, tj. przeprowadzone testy wskazały na brak symptomów depresyjnych. Co więcej, jedynymi skutkami ubocznymi tej metody leczenia były lekki dyskomfort w trakcie zabiegu oraz zmęczenie już po nim.

  1. Identyfikacja białka GPR56 może pomóc w skuteczniejszym dobieraniu leków przeciwdepresyjnych

Ogromnym wyzwaniem dla współczesnej psychiatrii jest dopasowanie leków do danego pacjenta chorującego na depresję – tzw. leki „pierwszego rzutu” są skuteczne tylko u 40% chorujących.

Okazuje się jednak, że istnieje białko, które może stanowić bardzo łatwy do zmierzenia marker odpowiedzi na leki przeciwdepresyjne. Badania na ten temat przeprowadzono w Douglas Mental Health University Institute w 2020 roku. Wyniki wskazały, że kiedy pacjent pozytywnie reaguje na dany lek, poziom białka GPR56 znacząco się zmienia. Gdy dany lek nie działał na pacjenta albo gdy ten otrzymywał placebo, wysokość GPR56 pozostawała bez zmian.

  1. Częste korzystanie z mediów społecznościowych sprzyja depresji

Badanie łączące korzystanie z mediów społecznościowych i depresję zostało opublikowane w American Journal of Preventive Medicine. Jego autorem jest dr Brian Primack, dziekan College of Education and Health Professions i profesor zdrowia publicznego na Uniwersytecie Arkansas.

W eksperymencie porównano funkcjonowanie psychiczne młodych osób, które korzystają z serwisów społecznościowych 120 minut dziennie, z funkcjonowaniem tych, którzy na podobne rozrywki przeznaczają aż 300 minut dziennie. Okazało się, że po 6 miesiącach ci drudzy byli niemal trzykrotnie bardziej narażeni na wystąpienie depresji.

  1. Depresja powoduje zwiększenie się niektórych części mózgu

Już od jakiegoś czasu wiadomo, że u chorych na depresję dochodzi do zmniejszenia się rozmiaru hipokampa. Naukowcy z Australian National University doszli do kolejnego odkrycia, które obrazuje wpływ choroby na mózg.

Po przebadaniu 10 tysięcy chorych, u których poza depresją stwierdzano stany lękowe, okazało się, że ich ciało migdałowate jest obrzęknięte. Informacja ta pomoże naukowcom w tworzeniu nowych, być może bardziej skutecznych leków.

  1. Psylocybina łagodzi objawy ciężkiej depresji

Do bardzo ciekawych wniosków doszedł Alan Davis, autor badania, którego wyniki ukazały się w 2020 roku w JAMA Psychiatry. Mianowicie zaczął on podawać 27 ochotnikom psylocybinę, czyli substancję o działaniu halucynogennym. Okazało się substancja ta łagodziła objawy aż czterokrotnie lepiej niż klasyczne leki przeciwdepresyjne. Choć jeszcze daleka droga do powszechnego przepisywania tego typu specyfików, naukowcy mają nadzieję, że każde kolejne badanie przybliża ich do zupełnie nowej ery leczenia depresji.

  1. Na depresję może pomóc… botoks

Na koniec świetna informacja dla kobiet, które przy okazji leczenia depresji z chęcią zadbałyby o swoją urodę. W lipcu 2020 roku w Scientific Reports ukazało się badanie, z którego wynika, że osoby, które regularnie uczęszczają na zabiegi wstrzyknięcia botoksu (w co najmniej 6 różnych miejscach), zgłaszały depresję o wiele rzadziej niż ci, którzy nie decydowali się na tego typu „poprawki” urody. Różnice były znaczące – okazało się bowiem, że botoks zmniejsza ryzyko wystąpienia depresji od 40% do 88%.