Chłoniak: 4 objawy, których nie wolno zlekceważyć

Według badań przeprowadzonych niedawno przez Stowarzyszenie Przebiśnieg wspierające osoby chore na nowotwory układu chłonnego, 38% Polaków nie wie, czym jest chłoniak, a połowa respondentów, którzy słyszeli o chłoniakach, nie potrafi wymienić nawet jednego objawu choroby. Tymczasem wcześnie postawiona diagnoza to większa szansa na skuteczne leczenie chłoniaka i – w wielu wypadkach – całkowity powrót do zdrowia.

Przy obecnym stanie wiedzy medycznej znaczna część chorych na nowotwory układu chłonnego może liczyć na efektywną terapię, a co za tym idzie – pełne wyleczenie lub kontrolowanie choroby na tyle, by przez długie lata można było prowadzić normalne, aktywne życie. Pierwszym krokiem  do skutecznego leczenia chłoniaków jest wczesne postawienie prawidłowej diagnozy i ustalenie, z jakim typem nowotworu mamy do czynienia. Niestety, objawy nowotworów układu chłonnego są wyjątkowo niespecyficzne - w taki sam sposób mogą manifestować się inne, znacznie mniej groźne schorzenia z sezonową grypą włącznie. Na co więc zwrócić uwagę?

Po pierwsze – powiększenie węzłów chłonnych

Węzły chłonne to maleńkie „stacje filtrujące” rozsiane po całym ciele. Ich zadaniem jest zatrzymywanie drobnoustrojów i wytwarzanie przeciwciał różnego typu. Węzły chłonne (w organizmie jest ich kilkaset!) dzieli się na powierzchowne, czyli te, które występują w tkance łącznej, i głębokie – zlokalizowane wewnątrz ciała. Największe węzły chłonne występują pod żuchwą, za uszami, pod pachami i w pachwinach, i to ich powiększenie zazwyczaj zauważamy. W większości przypadków powiększenie węzłów chłonnych (szczególnie u dzieci i osób przed trzydziestką) ma banalne przyczyny, a statystyki mówią, ze im bardziej „poważny” jest objaw (obrzęk, ból, tkliwość węzłów), tym większe prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z infekcją bakteryjną lub wirusową albo inną, nienowotworową przyczyną problemu. Najbardziej niepokojące są nieznaczne, ale długotrwałe i nawracające zmiany w okolicach węzłów – stale utrzymujące się powiększenie, brak bolesności i zbijanie się węzłów chłonnych w „pakiety”, tworzące pod skórą guzki i zgrubienia. Jeżeli powiększenie węzłów chłonnych utrzymuje się dłużej niż 2 tygodnie bez wyraźnej przyczyny lub nie ustępuje czy nawraca pomimo leczenia, warto udać się do onkologa, który zaleci odpowiednie badania – między innymi biopsję węzła chłonnego i analizę krwi.

Po drugie – objawy grypopodobne

Przewlekłe stany podgorączkowe albo gorączka przekraczająca 38 stopni i pojawiająca się bez żadnej konkretnej przyczyny, uczucie rozbicia i osłabienia, a także bóle stawów i kości czy przedłużające się infekcje to kolejny sygnał alarmowy, który powinien skłonić nas do wizyty u onkologa. W większości przypadków gorączka związana z chłoniakiem nie spada pomimo podania leków przeciwgorączkowych ani antybiotyków, ale mija samoistnie po kilku godzinach. Wzrost temperatury obserwuje się szczególnie wieczorem, przez wiele dni pod rząd, po czym sytuacja pozornie wraca do normy i ciepłota ciała utrzymuje się na stałym, normalnym poziomie. Część chorych skarży się również na zlewne poty, które występują nocą oraz na ogólne zmęczenie.

Po trzecie – szybka utrata wagi

Chudnięcie bez diety ani zwiększonego wysiłku fizycznego – marzy o tym większość osób, które mają kilka kilogramów za dużo. Tymczasem niewyjaśniony spadek wagi to jeden z najczęstszych objawów nowotworów układu limfatycznego. Pacjenci chudną, ponieważ – mówiąc w uproszczeniu – rozrastająca się w błyskawicznym tempie tkanka nowotworowa „zużywa” ogromne ilości energii, którą dostarczamy organizmowi w formie jedzenia. Nowotwór działa jak pasożyt, okradając nas z niezbędnych składników odżywczych, w związku z czym uruchomione zostają rezerwy w postaci tkanki tłuszczowej (ale również mięśni). Dodatkowo większość chorych z chłoniakiem traci apetyt, co przyspiesza wyniszczenie organizmu.

Po czwarte – swędzenie skóry

Uporczywy świąd całego ciała to, według ankiety Stowarzyszenia Przebiśnieg, najmniej znany (a co za tym idzie – prawdopodobnie najbardziej lekceważony) objaw chłoniaka (ale również innych, mniej poważnych chorób, np. celiakii). Choć nie wiadomo do końca, jaki jest mechanizm powstawania dolegliwości w przypadku nowotworu, lekarze uważają, że objaw może mieć związek z zaburzeniami wydzielania hormonów oraz cytokin, które są charakterystyczne dla chłoniaków.

Uwaga - podobne objawy (utrata wagi, świąd skóry, stany podgorączkowe) mogą wskazywać także na rozwijające się zakażenie HIV, dlatego, oprócz badań w kierunku nowotworu, warto wykonać także test na obecność wirusa.  

Sabina Bauman 

Dodaj komentarz