Rak płuca – 5 szkodliwych mitów

Czy oddychanie zanieczyszczonym miejskim powietrzem jest dla organizmu groźniejsze niż palenie papierosów? Czy może być za późno na rzucenie palenia? Czy rak płuc to rzeczywiście męska sprawa? Obalamy 5 najpopularniejszych mitów związanych z tym wyjątkowo niebezpiecznym nowotworem.

Choć dym tytoniowy jest odpowiedzialny za ponad 90% zachorowań na raka płuca, jeszcze w połowie ubiegłego wieku w USA uważano, że palenie nie ma nic wspólnego z chorobą, a nawet… promowano papierosy jako znakomity sposób na stres. Dziś nikt już nie kwestionuje szkodliwości nikotyny, ale niektóre mity na temat raka płuc oraz wywołujących go czynników nadal trzymają się dzielnie. Poniżej przedstawiamy pięć najpowszechniejszych, a jednocześnie najbardziej szkodliwych.

  1. Mieszkanie w mieście przyczynia się do rozwoju raka płuca bardziej niż palenie.

Osoby rozpowszechniające tę teorię próbują prawdopodobnie oszukać same siebie. Medycyna zna bardzo mało nowotworów, których przyczynę można określić tak jednoznacznie jak ma to miejsce w przypadku raka płuca. Ponad 94% pacjentów, u których wykrywa się chorobę, to osoby, które palą lub paliły w przeszłości papierosy albo inne wyroby tytoniowe (w tej grupie są niestety także palacze bierni). Owszem, na raka płuca chorują również ci, którzy przez lata byli narażeni na kontakt z innymi szkodliwymi substancjami, takimi jak azbest, benzyna czy metale ciężkie, ale podstawowym winowajcą w znakomitej większości przypadków pozostaje właśnie dym tytoniowy.

  1. Rzuciłam palenie, nie mam się czego bać.

Niestety. Większość chorych na raka płuca to właśnie osoby, które rzuciły palenie po wielu latach życia z nałogiem. Mimo że zerwanie z tytoniem jest zawsze ogromnym sukcesem, warto zdać sobie sprawę z tego, że ryzyko zachorowania na raka płuca u osób, które rzuciły palenie, spada bardzo powoli. Po pięciu latach nikotynowej abstynencji obniża się o połowę, a po upływie około 20 lat od wypalenia ostatniego papierosa jest takie, jak u osób, które nigdy nie paliły.

  1. Rak płuca to problem panów po pięćdziesiątce.

To prawda, że na raka płuca zapada statystycznie więcej mężczyzn niż kobiet, a najwięcej przypadków notuje się właśnie wśród panów w średnim wieku. Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, że ze względu na tytoniową emancypację, jaką przeszły Polki w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku, mamy dziś do czynienia z lawinowym wzrostem zachorowań na raka płuca wśród kobiet. Ten nowotwór w 2007 roku wyprzedził już raka piersi pod względem umieralności – na raka płuca zmarło wówczas 5,5 tysięcy kobiet w Polsce. Rak piersiRak piersiRak gruczołu sutkowego jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet. W rzadkich przypadkach występuje także u mężczyzn. Zagrożenie rośnie wraz z wiekiem, szczególnie po menopauzie. Czynnikami ryzyka , zwiększającymi możliwość zachorowania na raka piersi są obciążenia genetyczne, wczesny wiek pierwszej miesiączki, późny wiek menopauzy, narażenie na promieniowanie jonizujące w młodym wieku, długotrwałe stosowanie środków antykoncepcyjnych, otyłość, późny wiek pierwszej ciąży lub ich brak, brak lub krótki okres karmienia piersią. Choroba w pierwszym stadium jest stosunkowo prosta do całkowitego wyleczenia dlatego warto wykonywać regularne badania profilaktyczne takie jak mammografia, USG piersi oraz comiesięczne samobadanie.  był przyczyną zgonu 5,25 tysięcy pań.   

  1. Nie ma sensu wykonywać badań profilaktycznych – nie zwiększają szansy na przeżycie w przypadku raka płuca.

Rak płuca jest jednym z najbardziej złośliwych nowotworów, a większość chorych trafia do lekarza dopiero wtedy, gdy pojawiają się objawy choroby – krew w plwocinie, chudnięcie, męczący kaszel czy duszności. Choroba jest już wówczas zaawansowana na tyle, że na 5-letnie przeżycie może liczyć zaledwie kilkanaście procent pacjentów. Profilaktyczne badania pozwalają znacznie poprawić ten wynik – jeśli nowotwór zostanie wykryty w stadium umożliwiającym operację (dziś dzieje się tak w ok. 13% przypadków) szanse na 5-letnie przeżycie wzrastają nawet do 50%. Z tego względu palacze, jak również osoby wdychające dym na co dzień i ci, którzy rzucili palenie, powinni raz do roku wykonywać RTG klatki piersiowej (w dwóch pozycjach), badanie cytologiczneBadanie cytologiczne Polega na pobraniu rozmazu z tarczy części pochwowej oraz  z kanału szyjki macicy w celu oceny, czy złuszczające się komórki są prawidłowe, czy mają cechy patologiczne. Zależnie od sposobu pobierania materiału wyróżnia się metody pośrednie, polegające na aspirowaniu treści zawierającej samoczynnie złuszczone komórki  oraz  metody bezpośrednie, polegające na ścieraniu  nabłonka z powierzchni błony śluzowej. Badanie to jest całkowicie bezbolesne. Dzięki niemu możliwe jest wykrycie raka szyjki macicy. Cytologia jest badaniem rutynowym, wszystkie kobiety w wieku od 25 do 59 lat raz na trzy lata mogą ją zrobić bezpłatnie. plwociny i bronchoskopię. Dobre wyniki daje też tomografia komputerowa, dzięki której można dostrzec nawet drobne zmiany w płucach.

  1. Mam raka płuca.  Teraz nie warto już rzucać palenia.

Każdy moment jest dobry na to, by rzucić palenie. Statystyki wykazują, że chorzy w początkowym stadium rozwoju choroby, którzy zerwali z papierosami  już po usłyszeniu diagnozy mają dwa razy większe szanse na przeżycie niż ci, którzy pozostali wierni nałogowi. Rzucając palenie, obniżamy dodatkowo ryzyko powstania innych nowotworów, a także zawału serca oraz udaru mózgu. Już w kilka tygodni po odstawieniu papierosów poprawia się samopoczucie chorego,  krążenie krwi i wydajność płuc, a to przekłada się na lepszą tolerancję skutków ubocznych zastosowanej terapii.

Sabina Bauman

Dodaj komentarz