Będziesz mamą? Dowiedz się, do czego masz prawo po porodzie.

Będziesz mamą? Dowiedz się, do czego masz prawo po porodzie.

Już wkrótce będziesz mamą. Wiesz dokładnie, jak będzie nazywało się twoje dziecko, w jakim szpitalu je urodzisz, jak spakować torbę i jaki wózek kupić. Teoretycznie jesteś przygotowana na wszystko… ale czy na pewno tak jest? Czy wiesz dokładnie, do czego masz prawo po porodzie, jeszcze w szpitalu? Jeśli nie jesteś pewna, to koniecznie przeczytaj poniższy tekst.

Wciąż bowiem zbyt często zdarza się, że personel szpitala nie jest taki, jaki być powinien, a świeżo upieczone mamy – niepewne, zahukane, przepełnione hormonami, boją się zapytać „czy nie można inaczej?”. Poznaj swoje prawa i nie bój się ich egzekwować.

  1. Masz prawo do poszanowania twojej intymności i godności.

Zazwyczaj bardzo intuicyjnie wyczuwamy, kiedy coś jest nie tak i kiedy granice naszej godności i intymności zostają przekraczane. Otwarte drzwi do pokoju podczas badania krocza po porodzie, niezapowiedziane towarzystwo studentów, uwłaczające żarty, mówienie do młodej matki per: „ty” albo w trzeciej formie („niech się tak nie spina”). To zachowanie coraz rzadziej występujące, ale wciąż niestety spotykane na salach poporodowych i w gabinetach lekarskich.

Mówiąc krótko – nie daj się. Nie bój się powiedzieć: „Proszę zamknąć te drzwi, nie chcę, by ktoś mnie widział w takich okolicznościach”, „Nie życzę sobie takich żartów”, „Poproszę państwa o opuszczenie sali, nikt mnie nie pytał, czy zgadzam się na wizyty studentów”. Lekarze i pracownicy szpitala – choć bez wątpienia są autorytetami i są ważni, nie są bogami. Masz prawo zwrócić im uwagę i domagać się szacunku. To, że ktoś cię szanuje, nie jest jakimś specjalnym traktowaniem – powinno być normą.

  1. Masz prawo do uzyskania pomocy podczas karmienia piersią.

Teoria, teorią, a jak wskazuje nasz raport (kliknij tutaj), pomoc młodym mamom w kwestii karmienia piersią nadal jest na bardzo niskim poziomie. Może zatem się okazać, że położne, widząc nawet, że sobie nie radzisz, nie zaproponują ci żadnej pomocy. A masz do niej prawo, to twój przywilej!

Powiedz jasno i wyraźnie, że sobie nie radzisz i prosisz o pomoc przy karmieniu. Położna ma obowiązek nie tylko wyjaśnić ci, co i jak, ale także pokazać w praktyce, jak powinnaś karmić. W ostateczności możesz nawet udać się do dyrekcji szpitala ze skargą na personel.

  1. Masz prawo do karmienia dziecka mlekiem modyfikowanym.

Każdego dnia w polskich szpitalach, na oddziałach położniczych, słychać pełne udręczenia: „Och, jak tylko stąd wyjdę, od razu idę po sztuczne!”. Młode matki jak ognia boją się karmić swoje dziecko mlekiem modyfikowanym – jakby miały popełnić zbrodnię czy minimum przestępstwo. Tymczasem masz prawo do karmienia dziecka takim właśnie pokarmem! Szpital nie jest zamkniętą społecznością, w której ktoś cię za chwilę ukaże, nikt też nie wezwie policji z tego powodu.

Oczywiście wszyscy wiemy, że mleko matki jest bezsprzecznie najlepszym, co noworodek może otrzymać. Ale nie zmienia to faktu, że sytuacje młodych mam bywają naprawdę różne. I wiedz, że w razie takiej potrzeby – masz prawo do takiego, a nie innego karmienia.

  1. Masz prawo do bycia przy swoim dziecku. W każdej chwili.

Zbyt często pomija się chęć mam do uczestniczenia przy badaniach i szczepieniach noworodka, ograniczając się do krótkiego: „Wezmę teraz synka na chwilkę”. Biedne świeżo upieczone mamy nerwowo wyczekują, aż maluszki wrócą na salę, nie zdając sobie sprawy, że przecież mogą w każdej chwili towarzyszyć dziecku.

Twoim prawem jest towarzyszenie dziecku podczas każdego badania i każdego szczepienia. Nie musisz się o to kłócić – często wystarczy zwykłe: „z przyjemnością z panią pójdę, syn się przy mnie uspokaja”. Jedyną i wyjątkową sytuacją, gdy mama nie może być przy dziecku, jest zagrożenie epidemiologiczne albo dobro dziecka (np. słaba odporność i przebywanie w izolatce).

  1. Masz prawo do informacji na temat zdrowia swojego i swojego dziecka.

Co to dokładnie znaczy? Że masz prawo oczekiwać, że lekarz odpowie na wszystkie twoje pytania – na co jest szczepione dziecko, dlaczego podczas porodu zastosowano np. kleszcze, jak długo będzie przebiegała twoja rekonwalescencja, kiedy masz udać się na zdjęcie szwów. Udzielanie tych odpowiedzi przez personel to nie akt łaski, tylko ich obowiązek. Nie wahaj się o tym przypomnieć, gdy wszyscy zdają się zapomnieć.

Pojedyncze reakcje też tworzą zmianę

Większość młodych mam rezygnuje z walki o swoje szpitalne prawa. Pacjentki oddziałów położniczych wolą „przetrwać” trzy dni obowiązkowego pobytu, niż „narazić się” personelowi albo zdobyć się na odwagę i upomnieć o swoje prawa. Jednak dopóki tak będzie, wiele rzeczy się nie zmieni. Każdy, nawet mały protest to krok w stronę szpitalnej normalności i szanowania praw pacjenta.

Dodaj komentarz