Kolonoskopia – nie taki diabeł straszny!

Kolonoskopia to podstawowe badanie profilaktyczne, które pozwala na wczesną diagnozę raka jelita grubego. Nie jest to co prawda badanie przyjemne, ale większość ponurych legend na jego temat to opowieści, które nie mają nic wspólnego z prawdą. Obalamy 4 najpowszechniejsze mity na temat kolonoskopii.  

Pierwsze na świecie kolonoskopie zaczęto wykonywać w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, używając do tego celu sztywnych przyrządów pozwalających na obejrzenie jedynie pierwszego odcinka dolnej części przewodu pokarmowego. Dziś kolonoskopię wykonuje się za pomocą giętkiego, cienkiego „przewodu” grubości palca wskazującego, który dopasowuje się do kształtów ciała. Badanie jest nieocenione w profilaktyce raka jelita grubego – pozwala centymetr po centymetrze obejrzeć śluzówkę całego jelita grubego, a przy okazji usunąć wszelkie niepokojące zmiany. Mimo oczywistych pożytków, jakie daje kolonoskopia, duża część Polaków nie chce nawet słyszeć o wykonaniu tego badania. Po części odpowiadają za to narosłe wokół niego mity:

1. Nie ma sensu wykonywać kolonoskopii, jeśli nie ma się żadnych objawów wskazujących na problemy z układem pokarmowym.

Rak jelita grubego rozwija się w większości przypadków na bazie łagodnych zmian wewnętrznego nabłonka jelita (czyli gruczolaków, zwanych inaczej polipami). Takie zmiany nie dają zwykle żadnych objawów, nawet jeśli rozpoczął się w nich już proces nowotworowy. Dlatego profilaktyczną kolonoskopię należy wykonywać nawet jeśli czujemy się znakomicie i nie obserwujemy żadnych symptomów, które mogą wskazywać na pojawienie się zmian w jelicie grubym. Osoby po pięćdziesiątym roku życia, które nie mają w rodzinie krewnych chorujących na raka jelita grubego i nie należą z innych względów do grupy podwyższonego ryzyka zachorowania na raka, powinny wykonywać badanie co 10 lat. To wystarczy, by w porę wykryć ewentualne zmiany.

2. Kolonoskopia jest wyjątkowo bolesna.

Badanie wykonane u odpowiednio przygotowanego pacjenta przez doświadczonego lekarza nie powinno boleć. Dodatkowo standardem jest dziś stosowanie przy badaniu środków znieczulających, rozkurczających i uspokajających, które pozwalają zminimalizować zarówno dyskomfort fizyczny wynikający z samej procedury medycznej, jak i stres, który jej towarzyszy. Jeśli pacjent odczuwa silny lęk przed badaniem, można, po konsultacji lekarskiej, zdecydować się na wykonanie kolonoskopii w znieczuleniu ogólnym (pod narkozą). Ma to dwie podstawowe wady – po pierwsze – narkoza jest dla organizmu silnym obciążeniem, a po drugie NFZ nie finansuje takiej opcji i w większości ośrodków za znieczulenie ogólne płaci się dodatkowo. Koszt zabiegu (ze znieczuleniem ogólnym) w prywatnej klinice to ok. 750 zł (sama kolonoskopia) i ok. 900 zł, jeśli dodatkowo usuwane będą polipy, kierowane następnie do badania histopatologicznego. 

3. Badanie jest niebezpieczne. Może doprowadzić do perforacji jelita.

Owszem, technicznie rzecz biorąc, istnieje ryzyko przedziurawienia jelita podczas wykonywania badania i kilkadziesiąt lat temu takie wypadki zdarzały się znacznie częściej niż teraz (dając być może podstawę ponurym opowieściom). Dziś ryzyko perforacji jelita podczas kolonoskopii jest bliskie zera. Przy zwykłym badaniu wynosi ok. 0,17%, a w przypadku usuwania podczas badania gruczolaków z błony śluzowej jelita – 0,41%. Warto pamiętać, że ryzyko rozwoju raka jelita grubego i śmierci w wyniku tej choroby jest znacznie większe.

4. Kolonoskopia jest krępująca.

Nie da się ukryć, że kolonoskopia to prawdopodobnie najbardziej inwazyjne badanie,  jakie czeka nas w życiu. Trzeba  jednak pamiętać, że jest to badanie bardzo często wykonywane (w Polsce wykonuje się co roku ok. 40 000 kolonoskopii), a personel medyczny dba o to, by pacjent czuł się tak komfortowo, jak to tylko możliwe. Dla lekarza, który na co dzień wykonuje podobne badania, odbyt stanowi taką samą część ciała pacjenta jak na przykład gardło, a śluzówka jelit oczyszczonych przed zabiegiem przypomina do złudzenia wnętrze jamy ustnej, co można zobaczyć na własne oczy na monitorze (o ile nie zdecydujemy się na narkozę).

Sabina Bauman

Dodaj komentarz