ABC chłoniaka

Chłoniaki to grupa chorób nowotworowych wywodzących się z układu chłonnego. Choć z roku na rok zapadalność na te choroby w krajach uprzemysłowionych wzrasta, medycyna potrafi już skutecznie z nimi walczyć. Wczesne wykrycie chłoniaka daje ogromne szanse na całkowite wyleczenie, a przynajmniej opanowanie choroby.

Chłoniaki (łac. lymphoma) znajdują się na piątym miejscu na liście najpowszechniejszych nowotworów na świecie. Każdego roku wykrywa się ich średnio 4-5% więcej, co ma związek nie tylko ze wzrostem zanieczyszczenia środowiska naturalnego, ale i z faktem, że żyjemy coraz dłużej. Choć określenie „chłoniak” dla większości z nas brzmi jak wyrok śmierci, większość chorób z tej grupy, jeśli wykryjemy je odpowiednio wcześnie, można wyleczyć, a przynajmniej opanować na tyle, by pacjent przez długie lata prowadził normalne życie.

Rodzaje chłoniaków

Lekarze wyróżniają dziś około 40 typów chłoniaków o różnym stopniu złośliwości i prognozowanym przebiegu. Dzieli się je zasadniczo na chłoniaki nieziarnicze oraz ziarnicę złośliwą (tzw. chłoniak Hodkinga). Odmiany, w których proces nowotworowy obejmuje szpik kostny, nazywamy białaczkami. Co roku na ziarnicę złośliwą zapada około 1000 osób w Polsce, choroba dotyka przede wszystkim osoby młode, pomiędzy 20 a 25 rokiem życia albo ludzi w sile wieku - drugi szczyt zachorowań przypada na piątą dekadę życia. Na chłoniaki nieziarnicze, rozwijające się przeważnie po sześćdziesiątce, zapada co roku w Polsce około 6000 osób.  Wszystkie chłoniaki przebiegają z powiększeniem węzłów chłonnych, ale, jako że układ limfatyczny „oplata” wewnętrzne struktury organizmu, powiększeniu mogą ulec węzły niewidoczne pod skórą, znajdujące się wewnątrz ciała. Zdarza się, że nowotwór wywodzący się z układu chłonnego zajmuje również inne tkanki organizmu -  na przykład układ nerwowy, skórę czy układ pokarmowy. 

Kto może zachorować?

Choć dzisiejsza medycyna radzi sobie z chłoniakami znacznie lepiej niż 20 czy 30 lat temu, nie znamy jak dotąd bezpośredniej przyczyny choroby. Wiadomo, że chłoniaki nie są generalnie dziedziczne ani nie można się nimi w żaden sposób zarazić od chorej osoby. Ryzyko rozwoju choroby jest większe u pacjentów cierpiących na schorzenia przebiegające z dużym osłabieniem układu odpornościowego (w tym HIV) albo choroby autoimmunizacyjne (np.  reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń), ale również u osób z celiakią, gruźlicą, astmą, a nawet alergią.  Ryzyko jest też wyższe (choć nieznacznie) u pacjentów, którzy przebyli mononukleozę zakaźną, chorują na wirusowe zapalenie wątroby typu CWZW CWirusowe zapalenie wątroby typu C jest chorobą zakaźną wywołaną przez wirus zapalenia wątroby Hepatitis C. W większości przypadków zakażenie przebiega bezobjawowo. Niecharakterystyczne dolegliwości chorobowe występują jedynie u 20% zarażonych osób i obejmują bóle brzucha, wymioty, zmianę koloru skóry na żółty, wzrost stężenia ALAT, osłabienie, brak apetytu, podwyższoną temperaturę ciał. Zazwyczaj choroba przybiera postać przewlekłą, co w konsekwencji prowadzi do rozwoju marskości wątroby. Wirus przenosi się przez krew oraz inne płynu ustrojowe organizmu. Do tej pory nie stworzono szczepionki, która by chroniła przed wirusem.   bądź są zakażeni bakterią Helicobacter pylori, odpowiedzialną za powstawanie wrzodów żołądka. Uważniej powinny obserwować swoje ciało osoby po chemioterapii i radioterapii, a także po przeszczepach narządów. Wpływ na rozwój chłoniaka ma prawdopodobnie kontakt z czynnikami zewnętrznymi, takimi jak chemiczne środki ochrony roślin, rozpuszczalniki, benzyna, azbest czy dym tytoniowy (również w przypadku biernych palaczy). Warto jednak pamiętać, że u dużej części chorych nie występowały żadne z powyższych czynników ryzyka.

Podstawowe objawy

Niektóre postacie chłoniaka mają bardzo długą fazę utajoną i rozwijają się latami bez żadnych objawów. W innych przypadkach mamy do czynienia z błyskawicznym postępem choroby, kiedy guz podwaja swą objętość w ciągu 24 godzin. Chłoniaki bywają generalnie diagnozowane późno, ponieważ ich symptomy są niespecyficzne i mylone (niestety, również przez lekarzy pierwszego kontaktu) z objawami grypy, przemęczenia, infekcji czy nawet depresji i zaburzeń o podłożu psychicznym. Sygnały, których nie wolno zlekceważyć, to przede wszystkim powiększenie węzłów chłonnych (lub jednego węzła) utrzymujące się dłużej niż 10 dni bez wyraźnej przyczyny (taką przyczyną może być banalne  przeziębienie, próchnica, zapalenie dziąseł czy nawet związane z trądzikiem głębokie zmiany zapalne na skórze). Powiększone węzły chłonne przy chorobie nowotworowej są zwykle niebolesne i nieprzesuwalne, mogą również zbijać się w grudki czy pakiety. Częstym objawem jest spadek masy ciała (powyżej 10% dotychczasowej wagi) i brak apetytu, zmęczenie pomimo odpowiedniej ilości wypoczynku, utrzymujące się bez wyraźnej przyczyny stany podgorączkowe i gorączka, a do tego intensywne nocne poty. Niektórzy pacjenci skarżą się również na silne swędzenie całego ciała, zaburzenia trawienia i uciążliwy suchy kaszel. Jeśli takie objawy utrzymują się dłużej niż 2 tygodnie, nie należy zwlekać z wizytą u onkologa – do lekarza tej specjalności można udać się bez skierowania.

Jak wygląda leczenie

W zależności od rodzaju choroby w leczeniu chłoniaków stosuje się przede wszystkim chemioterapię i radioterapię, rzadziej i tylko w określonych przypadkach – zabieg operacyjny. Niektóre typy nowotworów układu chłonnego nie wymagają intensywnego leczenia – chorych poddaje się obserwacji, interweniując jedynie w przypadku zaostrzenia choroby, doprowadzając do jej remisji na kolejne kilka czy kilkanaście lat, co nie przekłada się bynajmniej na skrócenie życia pacjenta. Warto pamiętać, że bez względu na typ nowotworu podstawą sukcesu terapii jest wczesne wykrycie choroby, prawidłowa diagnoza i dokładne określenie rodzaju chłoniaka, z jakim mamy do czynienia. Dlatego tak ważne jest, aby w przypadku jakichkolwiek niepokojących zmian nie bać się wizyty u onkologa i nie odkładać jej na bliżej nieokreśloną przyszłość.   

Sabina Bauman 

Komentarze

Ja leczenie wspierałem olejem CBD który według lekarzy nie jest w stanie zwalczyć chorobę i żyje choć miałem przeszczep szpiku, ale tych co w szpitalu poznałem żyjących według zasad medycyny niestety odeszli z tego świata, także nauka i medycyna jest potrzebna, ale nie można jej zawierzać w 100% tylko szukać innych rozwiązań oczywiście w granicach rozsądku . Stosowałem CBD 5 % essenz decarboxylted po 20 kropli dziennie szło mi około 3 buteleczki miesięcznie nie żałuję tego wyboru szukajcie olejek wpisując www.konopiafarmacja.pl

Dodaj komentarz