Tajemnice żeńskiej ejakulacji

Największym mitem dotyczącym „kobiecego wytrysku” jest ten, dotyczący składu płynu, który pojawia się w jego wyniku. Wiele kobiet myli go z moczem. Tymczasem naukowcy zbadali rzeczoną ciecz, która okazuje się składać min. z  glukozy, PSA i fruktozy. Zatem jeśli to nie mocz to skąd wydobywa się ten płyn?

Trochę historii

Już w starożytności zauważono istnienie ejakulacji kobiecej ale przez wieki nie udało się ustalić jej pochodzenia. Wiadomo, że związana jest ona z aktem seksualnym. Dopiero w latach osiemdziesiątych wrócono do badania tego zjawiska i zainteresowano nim środowisko medyczne dzięki publikacji książki „Punkt G”, która była zbiorową pracą trzech autorów: Whipple’a, Ladas’a i Perry’ego.  I choć dotyczyła ona głównie poszukiwaniu punktu lub strefy G, to wróciła do tematu kobiecego wytrysku. Badania podjęte przez zespół naukowców nadal nie dają odpowiedzi na wszystkie pytania. Bo choć znamy skład płynu ejakulacyjnego, to nadal nie mamy dostatecznej wiedzy na temat tego, gdzie jest on wytwarzany i dlaczego nie wszystkie kobiety doświadczają tego aktu.

Niektórzy z badaczy przypuszczają, że wszystkie kobiety są zdolne do ejakulacji ale niektóre doświadczają jej inaczej. Zaobserwowano, że istnieje bowiem wytrysk wsteczny, gdy ejakulat cofa się z cewki moczowej do pęcherza. W takim przypadku płyn nie wydostając się na zewnątrz daje wrażenie, że wytrysku nie było.

Żeńska prostata

Prostata u mężczyzn jest ważnym elementem układu rozrodczego. To ona odpowiada za wydzielanie mętnej cieczy, w której zawieszone są plemniki. Kobiety nie mają dokładnego odpowiednika prostaty, jednak, jak pokazują badania, posiadają struktury, których pochodzenie wywodzi się z tych samych tkanek, co męska prostata. Gruczoły przedsionkowe wypełniają się płynem w czasie podniecenia.  Różna ich wielkość u kobiet prawdopodobnie sprawia, że u niektórych kobiet ejakulacja jest większa niż u innych.

Jak wcześniej wspomniano, wyjaśnienie dokładnego pochodzenia żeńskiej ejakulacji nadal pozostaje w sferze badań, a opisane reakcje organizmu są wynikiem obserwacji i przypuszczeń.

Ejakulacja a psychika

Wiele kobiet, które doświadcza ejakulacji podczas uniesień seksualnych, podkreśla, że kobiecy wytrysk ma mniej wspólnego z fizjologią, a więcej z psychiką. Te z nich, które w czasie seksu czują się zrelaksowane, odczuwają pełną akceptację w stosunku do partnera i przeżywają duże podniecenie, znacznie częściej ejakulują niż w przypadku, gdy nie mają tak bliskich, opartych na zaufaniu relacji z partnerem. Jako, że wokół kobiecego wytrysku narosło sporo mitów, kobiety uprawiając seks z partnerem, do którego nie mają pełnego zaufania, obawiają się rozluźnić na tyle, by mogło dojść do ejakulacji. Boją się relacji mężczyzny i tego, że pomyśli, że płyn ten jest moczem. Tymczasem wielu mężczyzn zdaje sobie sprawę z tego, że kobiety mogą mieć odpowiedniki męskich wytrysków i dla niektórych jest to dodatkowym bodźcem podniecającym.

Niektóre z kobiet przy pierwszym wytrysku są same zdziwione intensywnością tego doznania. Trzeba pamiętać, że jest to zjawisko całkowicie naturalne i choć nie występuje u wszystkich kobiet, nie jest powodem do obaw czy wstydu.

Dodaj komentarz