Letnia „depresja” – gdy zamiast cieszyć się słońcem, czujesz się… coraz gorzej!

Letnia „depresja” – gdy zamiast cieszyć się słońcem, czujesz się… coraz gorzej!

Każdy z nas słyszał już o jesiennym przesileniu czy zimowej depresji. Ale depresja… latem? Czy można czuć się fatalnie, kiedy ptaki śpiewają, słońce świeci, dni trwają długo, jest zielono i ciepło? Niestety, tak. I taki stan potocznie nazywa się letnią depresją.

Letnia „depresja” – skąd się bierze?

Na początek uściślijmy – słowo „depresja” przyjęło się w potocznej mowie, ale zazwyczaj nie jest to rzeczywisty stan chorobowy. Zdecydowanie bardziej właściwe jest określenie „letnie przygnębienie”, „chandra” czy pogorszenie się nastroju.

Jedynym wyjątkiem jest tutaj sytuacja, w której stany przygnębienia, lęku i obniżonej samooceny utrzymywały się wcześniej, a w okresie letnim uległy nasileniu. Wówczas zdecydowanie warto odwiedzić psychiatrę i rozpocząć leczenie.

Wróćmy jednak do naszej „depresji” rozumianej jako obniżenie nastroju w okresie letnim. Dlaczego dopada nas przygnębienie, zamiast spodziewanego odprężenia, relaksu i radości? Przyczyn jest aż kilka:

  • nieznośne temperatury

Nie wszyscy tolerują wysokie temperatury. Wiele osób odczuwa zmęczenie i brak sił, gdy temperatura wskazuje ponad 25 stopni, a żar leje się z nieba. Reakcja ciała skutkuje z kolei obniżonym samopoczuciem – miało być tak fajnie, a nie chce się dosłownie… niczego.

  • brak urlopu

Cóż, w przypadku dorosłych o wiele lepiej pasuje termin „urlop” niż „wakacje”. Spędzanie czasu w pracy i tęskne spoglądanie na piękną pogodę i spacerujących ludzi może szybko pogorszyć samopoczucie. Wielu z nas czeka na wakacje z tęsknotą dziecka, podczas kiedy przecież latem czeka nas tylko około dwóch tygodni urlopu – cała reszta to stałe i znane obowiązki.

  • zmartwienia finansowe

Lato to dla wielu z nas powód do troski o finanse. Niektórzy martwią się tym, że nie będzie ich stać na wakacje, inni – że zaplanowany wypoczynek nadszarpnie konto bardziej, niż było to zaplanowane. Jeszcze inni na okres wakacji muszą wynająć opiekunkę do dziecka, co także kosztuje. Dodatkowo nasze oczekiwania i wizja wymarzonych wakacji często jest sprzeczna z tym, na co nas stać. Mówiąc wprost – w marzeniach widzimy palmy, w rzeczywistości stać nas na 4 dni w domku nad jeziorem. Gdy jeszcze porównamy się ze znajomymi, który właśnie planują dwutygodniowe wczasy na Kostaryce… o przygnębienie bardzo łatwo.

  • obraz samej siebie

Dla wielu kobiet powodem letniego przygnębienia jest konieczność odsłonienia ciała i zmierzenia się z faktem, że nie jest ono idealne – często wbrew wcześniejszym planom i postanowieniom. Sytuację pogarsza, jak zwykle, porównywanie się do kobiet o idealnej sylwetce.

  • zmiana rytmu dnia

Jesień, zima i wiosna, mimo zwykle średniej pogody, dają nam stałość, którą większość ludzi bardzo sobie ceni. Lato i zmiana przyzwyczajeń oraz rytmu dnia to trudne wyzwanie dla wielu z nas. Dochodzi do tego konieczność zapewnienia rozrywek dzieciom i brak czasu na chwilę wytchnienia.

Jeśli czujesz, że „coś z tobą nie tak”, ponieważ zamiast radości z lata czujesz smutek, zmęczenie i niechęć, to uspokajamy – wszystko z tobą w porządku. Podobne problemy dotyczą więcej ludzi, niż ci się wydaje. Nie to jest jednak tak ważne – istotniejsze są sposoby na to, by sobie pomóc. Co możesz w tym celu zrobić?

  • poszukaj rozrywki dla siebie

Nie koncentruj się tylko i wyłącznie na dzieciach. Znajdź chwilę na to, by poczuć się dobrze. Może być to spacer w godzinach wieczornych czy choćby poczytanie książki na balkonie, przy lampce wina. Jeśli nie lubisz upału, nie zmuszaj się do aktywności w najgorętszych godzinach.

  • wysypiaj się

Oczywiście na tyle, na ile to możliwe. Twoje zmęczenie może być zwykłym efektem niedospania. Zwróć uwagę na to, że z powodu dłużej trwającego dnia często chodzimy spać o wiele później, ale za to wstajemy o tej samej porze. Efektem jest wielkie zmęczenie i brak sił. Kładź się do łóżka o 23, poczujesz się lepiej.

  • staraj się zaakceptować się taką, jaką jesteś

Albo zrób coś, żeby poczuć się lepiej w swoim ciele. Mówiąc konkretniej – zacznij się cieszyć swoim ciałem i je akceptować (na pewno nie jest w połowie tak źle, jak sądzisz) albo spraw sobie np. mocniej zabudowane bikini i pareo. Jeśli nie lubisz swoich nóg, źle czujesz się w szortach i z tego powodu nienawidzisz wychodzić latem, zakładaj luźne, bardzo lekkie, długie spodnie. Masz czuć się dobrze i swobodnie.

  • jedź na wakacje za wszelką cenę

Tylko po to, aby się odstresować. Nie muszą być to Bahamy – chodzi o to, aby oderwać się od codzienności. Jeśli pojedziesz pod domek, nie myśl o tym, że to „tylko” domek – ciesz się odmiennym wieczorem, przyjemnym spacerem, towarzystwem bliskich i wolnym od pracy. Porównaniami tylko zepsujesz sobie wyjazd, który przecież może być cudowny.

Gdy nic nie pomaga…

Jeżeli wszelkie próby poprawienia nastroju nie przynoszą rezultatu, a ty wciąż czujesz się fatalnie – zastanów się nad wizytą u specjalisty. Czasem to, co bierzemy za chwilową przypadłość, jest początkiem poważnej choroby. Nie dopuść, aby się rozwinęła.

Dodaj komentarz