Lista TOP 5 – rażące zachowania u... ginekologów

Niesie zrozumienie, wiedzę i pomoc. Jest odbiorcą najbardziej poufnych, krępujących i zawstydzających informacji, ma kontakt z najbardziej intymnymi częściami naszego ciała - ale zachowuje przy tym takt i zrozumienie. Taki jest właśnie idealny ginekolog.

Niestety... bardzo trudno znaleźć specjalistę, który odzwierciedlałby ten opis. Dlaczego? Zapytaliśmy o to pacjentki gabinetów – oto lista TOP 5 najczęściej padających zarzutów pod adresem ginekologów.

1. Lekceważąca postawa w stosunku do pacjentki

To jeden z najczęściej występujących powodów, dla których wiele kobiet zmienia lekarza tej specjalności. Co dokładnie kryje się za określeniem „lekceważąca postawa”? Niestety, wiele bardzo rażących zachowań. Aspektem, na który zwraca baczną uwagę niemalże każda kobieta szukająca pomocy u lekarza, jest wyjaśnienie przez niego rodzaju problemu oraz zaproponowanej metody leczenia. Istnieją jednak ginekolodzy, którzy w ogóle nie czują potrzeby wyjaśniania czegokolwiek. Są – mówiąc delikatnie, bardzo oszczędni w słowach, a na konkretne pytania odpowiadają z wyraźną irytacją w głosie.

Do rzadkości nie należy również rozkazujący ton w stosunku do pacjentki. Zamiast dopytywać, proponować różne rozwiązania, lekarz głosem nieznoszącym sprzeciwu dyktuje postępowanie. Wiele kobiet podkreśla, że czuje się wówczas bardzo zlekceważonymi, jakby chodziło o pokazanie swojej wyższości, a nie o pomoc lekarską. To bardzo niechlubny i niestety pierwszy punkt na naszej liście.

2. Brak poszanowania dla intymności pacjentki

To aspekt, który pacjentki znoszą „z zaciśniętymi ustami”, wiedząc, że w większości gabinetów jest podobnie. Uściślając, chodzi o brak wyraźnej troski o komfortowe samopoczucie kobiety, która musi zdjąć swoją bieliznę. Taka troska mogłaby przejawiać się w zorganizowaniu dodatkowego pomieszczenia na rozebranie się, przekazaniem jednorazowego fartuszka osłaniającego albo chociaż ustawieniu parawanu tuż obok fotela ginekologicznego.

Niestety, zwykle jest tak, że krzesło, na którym pacjentka może położyć swoje ubranie albo parawan, za którym się rozbiera, stoją daleko od fotela. Oznacza to jednocześnie, że półnaga kobieta musi przejść przez cały gabinet, oczywiście pełna skrępowania.

3. Brak delikatności podczas badania

To bardzo często padający zarzut pod adresem lekarzy, a zwłaszcza... lekarek. Oczywistym jest, że podczas tak specyficznego badania lekarskiego kobieta odczuwa dyskomfort. Jednak nie zmienia to faktu, że można to uczucie znacząco zredukować. Sposobami na to jest na przykład informowanie pacjentki o kolejnych etapach badania i delikatne ich przeprowadzanie (czyli na przykład wprowadzanie wziernika do pochwy bez gwałtownych ruchów).

Jak twierdzi wiele pacjentek, lekarze mają duże problemy z tego typu delikatnością. Badanie przebiega szybko, boleśnie, a ginekologom zdarza się nawet rzucać uwagi... aby pacjentka „nie przesadzała”.

4. Zbyt mało czasu poświęconego pacjentce

Ten punkt, znany wielu kobietom, znajduje się na czwartym miejscu – czyli prawie na końcu naszej listy TOP 5.  To rzadziej występujący zarzut, zapewne również z powodu, że w prywatnych gabinetach problem ten występuje rzadziej.

Jak twierdzi wiele pacjentek, za zbyt krótką wizytę nie odpowiadają wyłącznie lekarze – w sytuacji, gdy kolejne panie rejestrowane są co pięć – dziesięć minut, niemożliwe jest przeprowadzenie rzetelnego wywiadu, dokładne badanie i przedstawienie pacjentce wszystkich niezbędnych informacji. Jednak taka „oszczędność” prowadzi do wielu przykrych dla pań sytuacji. Przykładem może być polecenie: „Proszę się jednocześnie rozbierać i tłumaczyć, w czym problem” albo ciągłe przerywanie wypowiedzi przez lekarza ponaglającymi pytaniami.

5. Niechlujstwo w gabinecie

Ten punkt jest na szczęście ostatnim już na naszej niechlubnej liście. Nie oznacza to jednak, że przypadki wyraźnego zaniedbania gabinetu nie zdarzają się. Co więcej – pacjentki czasem zauważają, że nawet fartuch lekarza jest w stanie co najmniej „nieświeżym”. Oczywiście znacząco wpływa to na wizerunek specjalisty, a czasem bywa też powodem rezygnacji z jego opieki.

Odważ się zaprotestować

Przedstawiony wyżej ranking przyda się z pewnością nie tylko pacjentkom (które mogą potwierdzić swoje przypuszczenia, że zachowanie lekarza nie jest prawidłowe i warto zaprotestować), ale i samym lekarzom. Być może materiał ten będzie stanowił odpowiedź na pytanie, dlaczego pacjentek w gabinecie jest coraz... mniej.

Dodaj komentarz