„Cesarka” na życzenie - tak czy nie?

„Cesarka” na życzenie - tak czy nie?

Strach przed porodem coraz częściej składnia kobiety do szukania rozwiązania w cesarskim cięciu. Takie rozumowanie jest często krytykowane przez lekarzy, którzy nieustannie powtarzają, że poród siłami natury jest pod każdym względem lepszy zarówno dla matki jak i dziecka. Dlaczego zatem część kobiet nadal nie daje się przekonać?

Strach czy wygoda?

Od końca lat dziewięćdziesiątych w Polsce podwoiła się ilość porodów zakończonych cesarskim cięciem. Obecnie niemal 40% ciąż kończy się w ten sposób. Jeszcze siedem lat temu liczba ta przekraczała niewiele ponad 30%. Taki lawinowy wzrost związany jest niewątpliwie z „cesarkami na życzenie”, jednak nie tylko. Coraz więcej par, które jeszcze kilka lat temu nie mogło mieć dzieci, zachodzi w ciążę dzięki metodom wspomagającym, a ich ciąża jest ciążą podwyższonego ryzyka, gdzie niejednokrotnie cesarka staje się rozwiązaniem bezpieczniejszym. Także obawa lekarzy przed porodami siłami natury wpływa na decyzję o cesarskim cięciu. Prawdą jest bowiem, że aby kontrolować przebieg porodu i wychwycić moment ewentualnych komplikacji trzeba mieć spore doświadczenie. Wielu lekarzy woli nie ryzykować i od razu wykonywać zabiegi.

Najczęściej to jednak same kobiety domagają się cesarskiego cięcia. Kieruje nimi głównie strach. O swoich doświadczeniach opowiada Klara: - Pierwszy poród był trudny. Rozpoczął się naturalnie, jednak po wielu godzinach skurczy niewiele posuwał się do przodu. W końcu lekarz zdecydował o cesarskim cięciu. W drugiej ciąży chciałam sobie oszczędzić tego bólu i tak to zorganizowałam, że od razu zrobiono mi cesarskie cięcie. Uważam, że to kobieta powinna decydować o tym, w jaki sposób będzie rodzić.”.

Z taką opinią nie zgadzają się lekarze i położne, gdyż wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy z tego, że poród siłami natury jest korzystniejszy dla matki i dziecka, a cesarskie cięcie niesie ze sobą poważne zagrożenia. Według nich strach nie jest wystarczającym argumentem przemawiającym za wykonaniem cesarskiego cięcia.

Wady i zalety

Lekarze pod tym względem są zgodni: prawidłowo przebiegająca, fizjologiczna ciąża, powinna zakończyć się fizjologicznym porodem, który jest pod każdym względem korzystniejszy dla matki i dziecka niż cesarskie cięcie. Jakie są zatem te korzyści z porodu naturalnego? Oto najważniejsze z nich:

Zaletą porodu w wyniku cesarskiego cięcia na życzenie jest tylko uniknięcie bólu związanego ze skurczami oraz możliwość przygotowania się na konkretny dzień zabiegu. Wielu kobietom te zalety wystarczają, by zdecydować o takim rozwiązaniu ciąży. Tymczasem wad i zagrożeń cesarskiego cięcia jest sporo. Trzeba pamiętać, że to jest poważna operacja, która wiąże się z przecięciem powłok brzusznych. W tym wypadku dziecko przeżywa szok związany z gwałtownym wyciągnięciem z bezpiecznego miejsca, w którym dotąd żyło. Dzieci urodzone cesarskim cięciem są narażone częściej na alergie, gdyż jelita zasiedlane są przez bakterie otoczenia, a nie matki. Pojawiają się także kłopoty związane z laktacją, o którą trzeba się bardzo postarać, a także z opieką nad dzieckiem, która jest przez pierwsze kilka godzin niemożliwa. Ponadto mogą pojawić się powikłania związane z poważną – bądź co bądź – operacją.

Okiem psychologa

Kobiety, które decydują się na cesarskie cięcie na życzenie zwykle motywują to strachem przed bólem porodowym. Tymczasem strach ten można skutecznie zmniejszyć przez właściwą terapię. Są psycholodzy, którzy specjalizują się we wspieraniu kobiet przygotowujących się do tego ważnego wydarzenia. Prawidłowo przeprowadzona terapia w większości przypadków sprawia, że kobieta wyzbywa się panicznego lęku czy obawy. Zwykle boimy się tego, czego nie znamy, a zapoznanie z procesem porodowym i sposobami walki z bólem często przynoszą zamierzony efekt. Także wiedza o tym, co dzieje się z nami w sferze psychicznej i takie przygotowanie do porodu, byśmy funkcjonowały w zgodzie z naturalnym rytmem i nie obawiając się go, pozwoliły mu na przebieg, przynosi pozytywne efekty. Czy zatem cesarskie cięcie pod względem psychologicznym nie jest w żadnym przypadku uzasadnione? Na to pytanie odpowiada Marta Chrostowska, psycholog: - Do głowy przychodzą mi z całą pewnością dwie sytuacje, gdy z punktu widzenia psychologii czy psychiatrii cesarskie cięcie jest uzasadnione. Pierwszym z nich jest nieleczona tokofobia, czyli patologiczny lęk przed porodem. Jest ona uważana za zaburzenie lękowe, choć nadal brakuje systematyzacji związanej z kryteriami diagnostycznymi koniecznymi do prawidłowej kwalifikacji. Być może dlatego często bywa traktowana jak fanaberia, a nie rzeczywisty problem. Drugą sytuacją, kiedy poród siłami natury powinien być zastąpiony cesarskim cięciem jest psychoza pacjentki. Poród jest wydarzeniem, który u pacjentki psychotycznej może wywołać rzut choroby. W takim przypadku trudno przewidzieć zachowanie pacjentki, która może stać się niebezpieczna dla dziecka, otoczenia i samej siebie. Należy podkreślić, że istnieje konflikt i brak regulacji pomiędzy tym, co w praktyce jest uznawane, a co powinno być wskazaniem do cesarskiego cięcia, stąd wynika niechęć lekarzy do respektowania zaświadczeń od psychologów. Zwykle uznają oni tylko te od lekarzy psychiatrii.

Poród jest wydarzeniem, które budzi niepokój w każdej kobiecie. Te, które nie rodziły, obawiają się nieznanego. Zwykle opowieści przepełnione najgorszymi przypadkami z porodówek nie poprawiają sytuacji oczekujących mam. Kobiety, które już rodziły, wiedzą czego się spodziewać i często właśnie dlatego są przerażone. Warto jednak nie iść na łatwiznę i nie serwować sobie i dziecku cesarskiego cięcia, a zamiast tego dzielić swoje obawy i lęki z najbliższymi, innymi kobietami – przyjaciółkami, które dadzą wsparcie. Gdy to nie pomoże nie należy się poddawać, ale skierować kroki do wyspecjalizowanego psychologa, który zajmuje się psychologią ciąży i porodu. Czasem już szkoła rodzenia pomaga oczekującym mamom w„ okiełznaniu demonów”. Położne, które już niejeden poród widziały, wiedzą czego boją się kobiety i potrafią ten lęk zmniejszyć. Zamiast więc szukać pomocy na sali operacyjnej, lepiej zacząć już od początku ciąży szukać wsparcia w bliskich oraz u psychologa. Zdecydowana większość takich spotkań kończy się pomyślnie, a poród naturalny nie jest traumą, a wyjątkowym wydarzeniem w życiu.

Dodaj komentarz