Mikrosonda „Inprobe” – wynalazek polskich naukowców, który przyspieszy diagnostykę raka piersi

Mikrosonda „Inprobe” – wynalazek polskich naukowców, który przyspieszy diagnostykę raka piersi

Kiedy pojawia się podejrzenie raka, czas jest na wagę złota – zarówno w kontekście diagnostyki, jak i leczenia. Wszystko wskazuje na to, że o to pierwsze, czyli o błyskawiczną, zupełnie nowatorską diagnostykę raka piersi, zadbali polscy naukowcy z Lublina. Czym jest mikrosonda „inprobe” i jak diagnozuje tkanki nowotworowe?

Diagnostyka raka piersi – jak wygląda dzisiaj?

Obecnie zdiagnozowanie rodzaju nowotworu piersi pod kątem jego złośliwości jest dość skomplikowanym, a przede wszystkim długotrwałym procesem. Najpierw należy umówić się na biopsję (najlepszy termin w takim przypadku to kilka dni oczekiwania), następnie pobiera się tkanki z guza i dostarcza się materiał histopatologowi. Ten ocenia pobrane tkanki pod mikroskopem (przede wszystkim pod kątem obecności biomarkerów HER2, występujących w przypadku najbardziej złośliwych guzów piersi) i przekazuje wyniki do wybranej placówki. Cały proces trwa zazwyczaj od 2 do 3 tygodni. W przypadku, gdy nowotwór rzeczywiście okazuje się złośliwy, to ogromna strata czasu.

Pomysł z Lublina – diagnoza raka w 30 minut

Jeśli uda się wprowadzić mikrosondę „inprobe” do codziennego użytku, proces diagnostyczny stanie się bardzo szybki i przede wszystkim – o wiele dokładniejszy.

Mikrosonda „inprobe” to światłowód, który wprowadzany jest nie tyle do samego guza (jak w przypadku biopsjiBiopsjaJest to zabieg diagnostyczny polegający na pobraniu materiału biologicznego z przypuszczalnie zmienionych chorobowo tkanek do badania mikroskopowego, w celu ustalenia charakteru procesu chorobowego. Wyróżniamy kilka rodzajów biopsji: biopsja aspiracyjna cienkoigłowa (BAC) - jest rodzajem badania cytopatologicznego i polega na pobraniu próbki komórek za pomocą cienkiej igły wprowadzonej do tkanki  i przyłożeniu podciśnienia (pociągnięcie tłoka strzykawki podłączonej do igły) biopsja aspiracyjna cienkoigłowa celowana (BACC) to biopsja aspiracyjna cienkoigłowa wykonywana pod kontrolą USG biopsja gruboigłowa - polega na wprowadzeniu specjalnej grubej igły bioptycznej do tkanki i pobraniu jej cylindrycznego wycinka, uzyskuje się w ten sposób kawałek tkanki lub narządu biopsja wycinkowa - polega na chirurgicznym wycięciu fragmentu tkanki chorobowo zmienionej. biopsja wiertarkowa - stosowana najczęściej w diagnostyce kości i polega na pobraniu specjalnym wiertłem (trepanem) wałeczka zmienionej tkanki biopsja rysowa i wyskrobiny - polega na zdrapaniu specjalną łyżeczką pasemka tkankowego w narządzie jamistym (szeroko stosowana w ginekologii dla oceny stanu czynnościowego i zmian chorobowych w błonie śluzowej macicy). ), ale do tkanek znajdujących się w jego bezpośrednim otoczeniu – to właśnie tam nowotwór „wysiewa” markery nowotworoweMarkery nowotworoweMarkery nowotworowe są to specyficzne substancje obecne we krwi, moczu bądź w wycinkach tkanek pacjenta. Wytwarzane są przez rozwijający się guz lub zdrowe komórki reagujące na nieprawidłowy proces w organizmie. Służą do wstępnego rozpoznania choroby nowotworowej i kontroli skuteczności leczenia. Badania na markery nowotworowe mają na celu wczesne wykrycie nowotworów, ocenę ryzyka zachorowania oraz monitorowanie stanu zdrowia chorego. To bardzo różnorodna grupa, do której należą antygeny, cytokeratyny, enzymy oraz hormony. Są one pomocne w diagnostyce raka jelita grubego, płuc, trzustki, żołądka, jajnika, wątroby oraz gruczołu krokowego.   . Urządzenie sprawdza, czy w tkankach pojawiają się biomarkery HER2, a jeśli tak – to w jakiej ilości. Następnie wynik jest drukowany. Cała procedura, trwa – uwaga – od 20 do 30 minut. Co szczególnie istotne, w tym przypadku nie ma mowy o tzw. „błędzie ludzkim”, do którego może dojść wtedy, gdy materiał ocenia histopatolog. Wszystko podane jest w liczbach.

Autorzy nowatorskiego urządzenia to polscy naukowcy, Magdalena i Marcin Staniszewscy. Ich działalność budzi podziw – on pracował między innymi nad projektami dla NASA, ona specjalizuje się w odkrywaniu molekularnych podstaw chorób. Pracowała między innymi w Polskiej Akademii Nauk oraz Harvard Medical School w Bostonie.

Wynalazek powstał około 7 lat temu, został już opatentowany. Badania nad nim rozpoczęły już w 2013 roku. Według szacunków, urządzenie ma zostać wprowadzone do użytku za około 3 lata. Specjaliści przewidują, że zastąpienie nim standardowej diagnostyki może zmniejszyć umieralność na złośliwe nowotwory piersi nawet o 30%.

Dodaj komentarz