10 rzeczy, dzięki którym narodziny dziecka nie zagrożą waszemu związkowi.

10 rzeczy, dzięki którym narodziny dziecka nie zagrożą waszemu związkowi.

Mówi się, że dzieci umacniają związek. Zdaniem specjalistów jest jednak dokładnie odwrotnie – po narodzinach dziecka wzrasta ryzyko pojawienia się konfliktów między partnerami. Jak zatem zadbać o wasze uczucie między karmieniem, przewijaniem a usypianiem? Oto 10 porad, dzięki którym będzie wam znacznie łatwiej.

  1. Wspieraj partnera.

Kobieta, która ma zostać matką, czuje silną więź z dzieckiem już od momentu, gdy malec zaczyna energicznie wiercić się w jej brzuchu – mężczyzna nie ma takiej szansy. Nie może także doświadczyć wyjątkowego uczucia bliskości, jakie daje karmienie piersią, a dodatkowo spędza z maluszkiem mniej czasu z racji konieczności chodzenia do pracy.

Z tych wszystkich powodów mężczyźnie dużo trudniej jest nawiązać więź z maluszkiem. Później, gdy dziecko podrośnie i będzie można się z nim bawić, wszystko naturalnie się zmieni, teraz jednak młody tata potrzebuje wsparcia.

Zachęcaj partnera do opieki nad maluszkiem. Podkreślaj, że robi coś lepiej (np. kąpie brzdąca) i nie zwracaj uwagi na drobiazgi typu niewłaściwie dobrany kocyk. Twoje miłe słowo jest teraz niezwykle ważne!

  1. Pozwól sobie pomóc.

Jeśli jesteś Zosią Samosią, która samodzielnie dba o swój uporządkowany świat, to po kilku tygodniach lub miesiącach bez pomocy osób trzecich twoje nerwy mogą być w strzępkach – co oczywiście odbije się na relacjach z partnerem.

Odpuść i pozwól sobie pomóc. Jeśli teściowa proponuje, że zrobi ci obiad, zgódź się. Mama pyta, czy kupić ci coś w sklepie? Skorzystaj z tej pomocy. Partner mówi, że zamówicie pizzę zamiast obiadu i masz odpocząć – nie irytuj się, tylko daj sobie pomóc!

  1. Zaakceptujcie siebie.

Wzajemne pretensje to normalna rzecz w pierwszych miesiącach po pojawieniu się nowego członka rodziny. Aby jednak nie dopuścić do eskalacji konfliktów, zaakceptujcie siebie. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji patologicznych, gdy np. partner zamiast cię wspierać – pije z kolegami co drugi dzień. Jeśli jednak oboje się staracie, to znaczy, że jesteście ok i dajecie z siebie wszystko. Być może on nie zna się na dobieraniu czapki dziecka do pogody, ale świetnie idzie mu usypianie maluszka albo rozśmieszanie? Nie ma ludzi idealnych, więc akceptuj partnera i poproś o to samo.

  1. Podzielcie obowiązki.

Umówcie się z partnerem, ze dopóki on jest w pracy – podejmujesz w domu tyle obowiązków, ile możesz. Kiedy jednak on wraca, musicie rozłożyć je na dwoje. Przerzucenie wszystkich zajęć związanych z domem i dzieckiem tylko na ciebie będzie skutkowało frustracją, która odbije się na waszym związku, a zatem także i na partnerze.

  1. Konflikt? Rozmawiajcie!

Oczywiście, że najbardziej kuszące po kłótni jest wyżalenie się przyjaciółce. I nie ma w tym niczego aż tak złego, dopóki pamiętasz także o tym, aby przedyskutować problem z partnerem. Gdy emocje opadną, wymieńcie się swoimi stanowiskami w sprawie i wyjaśnijcie sobie, co was uraziło. Uciekanie w milczenie to najgorsze, co możecie zrobić.

  1. Znajdźcie czas dla siebie.

Prze pierwsze kilka tygodni po przyjściu dziecka na świat byłoby to zbyt trudne – zapewne waszą „chwilą dla siebie” jest wspólna drzemka raz na jakiś czas. Gdy już jednak malec będzie miał dwa czy trzy miesiące, pomyślcie o chwili oddechu i zostawcie maluszka z ciocią, babcią czy inną, zaufaną osobą. Nie musicie wychodzić na cały wieczór, na początek wystarczy godzinka.

  1. Dbajcie o życie erotyczne.

Nie zapominajcie o tej niezwykle ważne strefie życia. W okresie połogu czule się dotykajcie, przytulajcie, czasami wielką moc ma też zwykły… buziak. Okazujcie sobie czułość! Po dwóch lub trzech miesiącach warto już zacząć myśleć o powrocie do aktywności seksualnej. Jeśli nie masz na nią najmniejszej ochoty, porozmawiaj z partnerem na temat podziału obowiązków – zazwyczaj powodem niechęci jest zwykłe zmęczenie. Jeżeli natomiast nie jesteś zmęczona, ale po prostu nie masz ochoty, udaj się do ginekologa. Przyczyną może być bowiem źle dobrana antykoncepcjaAntykoncepcjaŚwiatowa Organizacja Zdrowie definiuje pojęcie antykoncepcji jako działanie, mające na celu zapobieżenie niezaplanowanemu poczęciu dziecka , w trakcie stosunku płciowego, nie wymagające od partnerów zaniechania współżycia (choćby na kilka dni). .

Uwaga! Pamiętaj, że zwykłe unikanie seksu nie jest dobrym rozwiązaniem, a to, że druga strona tego nie komentuje nie oznacza, że nie dzieje się nic złego. Jeśli ten stan się przedłuża, skorzystajcie z pomocy seksuologa.

  1. Bądźcie dla siebie wyrozumiali.

Wyobraź sobie, że spaliłaś pieczeń i twój partner komentuje to kąśliwym: „Super, zawsze musisz coś sknocić”. A teraz wyobraź sobie, że przytula cię i mówi: „Ech, chyba zły dzień, co? Nie martw się, to tylko obiad, żaden problem”. Druga wersja jest o wiele przyjemniejsza, prawda? To dlatego, że każdy z nas pragnie wyrozumiałości u partnera. Ale i partner oczekuje tego samego.

Bądźcie dla siebie wyrozumiali i zwyczajnie mili. O tym ostatnim często zapominamy!

  1. Zanim skrytykujesz – ochłoń!

Kiedy widzisz, że twój partner próbuje założyć dziecku ubranka w odwrotnej kolejności, nie mów: „Jezu, serio?! Czy ja muszę robić wszystko sama?!”, tylko powiedz z uśmiechem: „Mam dla ciebie kiepską wiadomość – najpierw zakłada się body, potem kaftanik. Miłej powtórki z rozrywki”. W ten sposób można rozwiązać wiele potencjalnych powodów konfliktów. Jeśli jednak czujesz, że wybuchniesz – odejdź i ochłoń. Wróć do rozmowy, gdy będziesz nad sobą panować.

  1. Nie bójcie się skorzystać z pomocy specjalisty.

Wiele par z poważnymi problemami nie udaje się do psychologa czy seksuologa, bo „jakoś to będzie”. Samodzielne naprawienie się sytuacji w małżeństwie jest możliwe, ale bywa niezwykle trudne. Specjalista z kolei z łatwością pomoże wam odnaleźć źródło problemów i uporać się z nimi.

Dodaj komentarz