Odwracalność… wazektomii?

Przed wykonaniem zabiegu wazektomii lekarze upewniają się wielokrotnie, czy dany pacjent jest świadomy trudnej odwracalności płodności. Mimo to, wciąż zdarza się sytuacja, gdy kilka lat po zabiegu mężczyzna zwraca się po pomoc – ponieważ jednak pragnie mieć dzieci. Czy rzeczywiście wazektomię można „odwrócić?”. W jaki sposób przeprowadza się taki zabieg i jaka jest szansa jego skuteczności?

CZYM JEST WAZEKTOMIA?

Na początek warto wyjaśnić, na czym dokładnie polega wazektomia. Jest to stosunkowo prosty zabieg chirurgiczny, w trakcie którego dokonuje się przecięcia i podwiązania nasieniowodów (czyli „rurek”, przez które przepływają plemniki). Dla mężczyzn, którzy w ogóle nie pragną mieć dzieci (lub już je mają i nie planują więcej potomstwa), metoda ta jest kusząca z powodu wielu korzyści. Wazektomia nie wpływa bowiem w żadnym stopniu na funkcje seksualne, rozwiązuje problemy antykoncepcji, eliminuje obawy przed niechcianą ciążą i jest bardzo skuteczna (powyżej 99%).

Niestety, czasem zdarza się tak, że mężczyzna, który został poddany wazektomii, zmienia zdanie co do chęci posiadania (kolejnego) dziecka. Przyczyny tego są bardzo różne – może być to na przykład nowy związek danego pacjenta lub po prostu zmiana zdania jego i partnerki. Oczywiście dana para może w takiej sytuacji skorzystać z zapłodnienia pozaustrojowego po uprzednim pobraniu plemników z jąder – ta metoda jest jednak bardzo droga. Pojawia się zatem najważniejsze pytanie – czy zabieg przecięcia nasieniowodów można odwrócić?

PO WAZEKTOMII – WASOWASOTOMIA

By stworzyć pacjentowi po wazektomii szansę na spłodzenie dziecka metodą naturalną, trzeba poddać go kolejnemu zabiegowi - wasowasotomii. Warto podkreślić, że przywrócenie płodności danemu mężczyźnie jest znacznie droższe, niż jej „odebranie”. Wazektomia kosztuje bowiem około 2 – 3 tysięce złotych, podczas gdy wasowasotomia to już wydatek rzędu 12 – 15 tysięcy.

ETAPU ZABIEGU

Pacjent, który zdecydował się na przywrócenie swojej płodności, zostaje częściowo znieczulony – ma zatem pełną świadomość podczas zabiegu. Samą rewazektomię (to inna nazwa wasowasotomii) można przeprowadzić na dwa sposoby. Pierwszy to zespolenie mikrochirurgiczne z wykorzystaniem mikroskopu, drugie – przy pomocy okularów powiększających. Pierwsza z tych metod jest uznawana za bardziej skuteczną i przez to też bardziej polecana przez specjalistów. Czas operacji to średnio 2 – 3 godziny.

Po tym, jak pacjent zostanie znieczulony, lekarz (warto wybrać doświadczonego specjalistę) rozpoczyna procedurę przywracania drożności nasieniowodów. Na górnej części moszny zostają wykonane dwa małe nacięcia, przez które chirurg znajduje przerwane nasieniowody. Jeżeli oba są drożne – przeprowadza się ich zszycie za pomocą bardzo cienkich nici. Jeśli jednak okaże się, że część nasieniowodu od strony jądra jest niedrożna (przez powstanie zrostów) – drugą część nasieniowodu scala się bezpośrednio z najądrzem.

JAKIE SZANSE?

Szanse na to, czy dany mężczyzna rzeczywiście będzie ponownie płodny, w dużej mierze zależą od tego, czy podczas zabiegu zespolono obie części nasieniowodu, czy połączony jedną jego część z najądrzem. W pierwszym przypadku szanse na pojawienie się dużej ilości ruchliwych plemników w nasieniu są bardzo duże i wynoszą około 90%. W drugim – niestety szanse te są znacznie mniejsze, a ewentualne pojawianie się plemników trwa znacznie dłużej.

Warto pamiętać, że dla szansy powodzenia zabiegu kluczowe znaczenie ma czas jego wykonania. Mówiąc inaczej, im mniej czasu upłynie między wasektomią a wasowasotomią, tym lepiej dla danego mężczyzny. Jeżeli więc wątpliwości co do słuszności wykonania zabiegu pojawiają się niedługo po jego wykonaniu – nie warto czekać, aż jego odwrócenie będzie naprawdę trudne.

Komentarze

Mój partner zrobił sobie wazektomię rok temu, w tajemnicy przede mną, i od tamtego czasu znacznie spadło mu libido... Dopiero kiedy dowiedziałam się co zrobił, zrozumiałam skąd się to wzięło... Swoją drogą, to fatalny pomysł, okaleczać siebie...

Dodaj komentarz