Czy depresja może powodować niepłodność?

Czy depresja może powodować niepłodność?

Każdy, kto posiada choć minimalną wiedzę o depresji, wie, że potrafi ona odebrać choremu naprawdę wiele – dobre samopoczucie, radość z życia, energię, sen i apetyt. Czy jednak choroba może nam zabrać także… płodność? Jak depresja wpływa na możliwość poczęcia dziecka i czy – jeśli choroba jest skutkiem długiej niepłodności, to narodziny potomka mogą zlikwidować jej wszystkie symptomy?

Depresja a niepłodnośćNiepłodnośćNiepłodność jest to stan, w którym kobieta nie zachodzi w ciążę, pomimo rocznego współżycia seksualnego, z przeciętną częstotliwością 3–4 stosunków tygodniowo, bez stosowania jakichkolwiek środków antykoncepcyjnych. Problem ten dotyka około 10–15% par w wieku reprodukcyjnym. W 35% przypadków przyczyna niepłodności leży po stronie kobiety, tak samo jest w przypadku mężczyzn. 10% stanowią pary, u których przyczyna niepłodności leży po obu stronach. Niepłodność idiopatyczna czyli taka, gdzie nie da się określić jednoznacznej przyczyny niepłodności stanowi 20%. Niepłodność może występować w dwóch postaciach: sterilitas – trwałą niemożność zajścia w ciążę, infertilitas – niemożność donoszenia ciąży. – niepokojące wyniki badań

Jeżeli podejrzewasz, że depresja może wpłynąć na płodność, to oczywiście masz rację – choć zapewne zależności te nieco cię zaskoczą.

Mianowicie okazuje się, że depresja utrudnia poczęcie dziecka przede wszystkim w sytuacji, gdy cierpi na nią mężczyzna. Do takich wniosków doszli badacze z Eunice Kennedy Shriver National Institute of Child Health and Human Development. Przede wszystkim należy podkreślić, że według tych właśnie badaczy, pewne symptomy depresji wykazuje aż 50% mężczyzn oraz około 41% kobiet, którzy leczą się z powodu niepłodności. Z kolei poważne objawy tzw. „dużej depresji” stwierdzono u niemal 6% kobiet oraz nieco ponad 2% mężczyzn.

Okazało się również, że jeżeli to mężczyzna cierpiał na depresję, to do ciąży dochodziło aż o 60% rzadziej, niż gdy nie cierpiał na nią żaden z partnerów albo gdy chorowała tylko kobieta. Warto jednocześnie dodać, że w badaniu nie brano pod uwagę zapłodnień in vitroIn vitroIn vitro – Zapłodnienie pozaustrojowe to metoda polegająca na połączeniu plemnika i komórki jajowej w warunkach laboratoryjnych, poza żeńskim układem rozrodczym. Należy do technik rozrodu wspomaganego medycznie. Jest stosowana z szerokich wskazań jako sposób leczenia objawowego niepłodności w wypadku, gdy inne metody wspomaganego rozrodu nie mają zastosowania lub nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. – sprawdzano jedynie postępy u par, które leczyły się innymi sposobami albo nie leczyły się wcale. Ma to duże znaczenie, ponieważ specjaliści przewidują, że męska depresja powoduje spadek lipido, który w przebiegu in vitro nie ma większego znaczenia.

Depresja w przebiegu niepłodności – wpływa na gospodarkę hormonalną

Brak ochoty na seks u mężczyzny to nie jedyny, wpływający na możliwość poczęcia dziecka skutek działania depresji. Lekarze przestrzegają, że bardzo często w przebiegu choroby dochodzi do zaburzeń hormonalnych, które są wynikiem choćby zaburzenia odżywiania. Znamienne dla depresji są przecież zmiany apetytu – niektórzy szukają w jedzeniu pocieszenia, inni nie mogą zmusić się do przełknięcia czegokolwiek. O ile stan taki trwa kilka dni, nie dochodzi do zaburzeń wydzielania hormonów. Jednak już kilkutygodniowe zmiany apetytu mają wpływ na pracę całego naszego organizmu.

Należy również zauważyć, że osoby będące w depresji o wiele częściej sięgają po różnego typu używki – alkohol, papierosy oraz narkotyki. Badań, które potwierdzają wpływ stosowania używek na męską i kobiecą płodność jest aż nadto. Dla przykładu, grupa bostońskich naukowców zbadała aż blisko 5,5 tysiąca kobiet – palących i niepalących, starających się o dziecko. Okazało się, że panie niesięgające na co dzień po tytoń zachodziły w ciąże znacząco szybciej. Z kolei badacze z University of Queensland w Australii udowodnili, że im więcej alkoholu pije mężczyzna, tym gorszej jakości są jego plemniki.

Leki antydepresyjne – czy przyczyniają się do niepłodności?

To pytanie, które zadaje sobie niemal każda potencjalna przyszła mama, która zaczyna leczyć się z powodu depresji, jednocześnie starając się o dziecko.

Niestety, wyniki badań nie są optymistyczne. Z wyników wspomnianego już badania, przeprowadzanego przez naukowców z Eunice Kennedy Shriver National Institute of Child Health and Human Development wynika, że kobiety, które leczone są preparatami nie będącymi inhibitorami wychwytu zwrotnego serotoniny (w skrócie non-SSRI), tracą ciąże aż 3,5 razy częściej niż panie leczone lekami SSRI – do utraty tej dochodzi w pierwszym trymestrze odmiennego stanu.

Z kolei badanie przeprowadzone przez naukowców z Wielkiej Brytanii dowodzi, że o ile leki przeciwdepresyjne nie zmieniają szybkości, liczebności czy budowy plemników, o tyle niestety mają już znaczący, negatywny wpływ na ich DNA.

Co to wszystko właściwie oznacza dla wszystkich osób, które starają się o dziecko, a które jednocześnie chorują na depresję? Otóż przede wszystkim to, że w leczeniu choroby warto wypróbować przede wszystkim leki SSRI i – o ile to możliwe w danym przypadku, psychoterapię. Warto pamiętać, że wychwycenie depresji w początkowych jej stadiach bardzo często znosi konieczność zażywania leków – w wielu przypadkach wystarczy psychoterapia.

Brak dziecka = depresja, dziecko = brak depresji?

„Poprawi mi się, jak tylko zajdę w ciążę”, „Wszystko przez brak dziecka. Gdy ono się pojawi, na pewno moje samopoczucie wróci do normy” – to bardzo częsty i jednocześnie zrozumiały tok myślenia u osób, które borykają się z depresją w trakcie długotrwałych starań o potomka. Czy jednak rzeczywiście ciąża jest lekiem na depresję?

Niestety, okazuje się, że to absolutnie tak nie działa. Ciąża – nawet ta najbardziej wyczekiwana, może nie tyle uzdrowić osobę chorą na depresję, co wręcz nasilić objawy zaburzenia. Ponadto z badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii wynika, że jeśli depresja nie jest leczona u matki, to istnieje większe prawdopodobieństwo, że w przyszłości choroba wystąpi u dzieci.

Wnioski? Jeśli tylko czujesz się źle – idź do lekarza. Jeżeli czujesz się beznadziejnie, masz kłopoty ze snem, niskie poczucie wartości albo od długiego czasu dokucza ci spadek nastroju – idź do lekarza. Jeśli zauważasz, że twój partner nie radzi sobie z niepłodnością, sięga po alkohol czy zmienił swoje zachowanie – idźcie do lekarza. Nie jest bowiem tak, że dziecko jest lekarstwem na depresję. Ono powinno pojawić się dopiero, gdy choroby już nie będzie.

Dodaj komentarz