Nie samą pracą człowiek żyje! - wywiad z Omenaa Mensah

Wiele osób kojarzy ją z karierą w telewizji, jednak Omenaa jest prawdziwą kobietą biznesu, która nigdy nie zwalnia tempa. Prezes Fundacji, autorka książek, prezenterka telewizyjna... To nie wszystko! Więc, kim jeszcze jest Omenaa Mensah?  

Muszę przyznać, że po przeczytaniu Twojej biografii byłam pod ogromnym wrażeniem Twojej pracy. A dodatkowo jesteś studentką III roku studiów doktoranckich. Robisz naprawdę wiele rzeczy! Jak znajdujesz na to wszystko czas?

Uściślając, studia doktoranckie już skończyłam. Do tytułu doktora brakuje mi rzecz jasna napisania i obrony pracy doktorskiej, do czego planuję wkrótce się zabrać. Poza tym, rzeczywiście sporo rzeczy robię. Oprócz pracy w telewizji, prowadzę fundację, w której działam charytatywnie, rozwijam własną firmę, prowadzę szkolenia i od czasu do czasu piszę książki (śmiech). A jak znajduję na to wszystko czas? Po pierwsze jestem dobrze zorganizowana. Tak już chyba jest, że im więcej mamy obowiązków, tym większą mamy samodyscyplinę i tym lepiej radzimy sobie z organizacją czasu. Poza tym skończyłam zarządzanie i stosunki międzynarodowe, więc swoją wiedzę staram się jak najlepiej wykorzystywać na co dzień. Chyba mam też wyczucie w kwestii doboru współpracowników. Udało mi się skompletować świetny zespół ludzi, z którymi pracuję, więc część zadań deleguję. 

Jesteś autorką dwóch książek: „Twoje 3i” oraz „Gorzka Czekolada”. Pierwsza z nich jest poradnikiem dla kobiet, który ma motywować do osiągnięcia sukcesu, druga natomiast opowiada o życiu czekoladoskórej kobiety w Polsce. Myślisz, że kobiety mają w dzisiejszych czasach ciężej od mężczyzn?    

Pod pewnymi względami tak. Niektórzy nadal ulegają stereotypom i uważają, że atrakcyjność u kobiet jest odwrotnie proporcjonalna do ich inteligencji. Nieraz słyszymy historie kiedy to kobieta musiała ciężej pracować na swoją pozycję, niż mężczyzna. Z drugiej jednak strony, my kobiety, mamy swoje sztuczki, które potrafimy w inteligentny sposób wykorzystać na swoją korzyść i w rezultacie osiągamy wyznaczony cel. Nic więc dziwnego, że aktualnie bardzo popularnym staje się stwierdzenie „w kobietach siła”. O takich właśnie kobiecych sposobach radzenia sobie z przeciwnościami losu piszę w książce „Twoje 3i”.

A zastanawiałaś się już nad pomysłem kolejnej książki?

W zasadzie pomysł już jest. Podobnie jak przy okazji „Gorzkiej czekolady” chciałabym powiązać jej tematykę z działalnością i misją fundacji Omenaa Foundation. Jednym z jej filarów jest tolerancja oraz propagowanie szacunku do innych ludzi niezależnie od pochodzenia, koloru skóry, zdolności, orientacji czy statusu materialnego etc. Wprawdzie Polacy uważają się za ludzi tolerancyjnych, jednak chociażby ostatnie wydarzenia w kraju pokazują, że z tą tolerancją jest u nas trochę „na bakier”. Dlatego w książce chciałbym się skupić na dzieciach i planuję wydanie bajek, które będą w przystępny sposób opowiadały o tolerancji. Jeśli od najmłodszych lat będziemy uczyć dzieci szacunku do drugiej osoby, jest szansa, że w dorosłym życiu będą postępować właściwie.

Jesteś bardziej kobietą biznesu czy show biznesu?

Zdecydowanie bardziej biznesu, choć zdaję sobie sprawę, że telewizja w wielu kwestiach pomaga mi, zwłaszcza jeśli chodzi o działalność charytatywną. Dzięki swojej rozpoznawalności łatwiej mi jest rozmawiać z potencjalnymi parterami fundacji. Poza tym media też chętnie wspierają moje społeczne przedsięwzięcia i pomagają w ich nagłośnieniu. Bez tego byłoby zdecydowanie trudniej. Dlatego właśnie uważam, że obowiązkiem osób rozpoznawalnych jest pomaganie innym, a tym samym dawanie dobrych wzorców.

Jak już powiedziałaś, jesteś również założycielem i prezesem Omenaa Foundation, która skupia swoją działalność na trzech filarach: edukacji, tolerancji i współpracy Polsko-Afrykańskiej. Czy pracujecie aktualnie nad jakimś projektem?

Najważniejszym przedsięwzięciem realizowanym przez Omenaa Foundation jest budowa szkoły w Temie (Ghana) dla dzieci ulicy. Gdy pierwszy raz byłam w Ghanie trafiłam do ośrodka Salezjanów Don Bosco, gdzie przebywają właśnie takie dzieci. Ich los, zanim znajdą się w takim ośrodku, bywa naprawdę tragiczny. Historie, że w wieku kilku lat trafiają na plantacje, gdzie ciężko pracują albo są sprzedawane do pracy za krowę, czy jedzenie dla reszty rodziny, to praktycznie norma. Zdarzało mi się płakać, gdy ich słuchałam. Urzekło mnie w nich natomiast to, że one nie marzą o nowym telefonie, tablecie czy lalce, jak polskie dzieci. One marzą o tym, żeby zostać lekarzem, nauczycielem czy inżynierem. One chcą skończyć szkołę czy studia, bo doskonale wiedzą, że to jedyna droga, żeby mogły zmienić swoje życie. Edukacja to podstawa godnego życia. Dlatego właśnie postanowiłam, że wybuduję dla nich szkołę i pomogę w ich edukacji. I praktycznie gro mojej działalności, także tej biznesowej, jest powiązana właśnie z tym projektem. Dla przykładu ostatnio nawiązałam współpracę z firmą Termo Organika, z którą przygotowałam linię farb do wnętrz, z których część dochodu jest przeznaczana właśnie na budowę szkoły. W ramach swojej firmy Ammadora wspólnie z JMB Design będę produkowała edukacyjne pufy dla dzieci, które też zasilą konto fundacji. Z platformą Mustache planujemy linię t-shirtów na ten sam cel. Jesienią zrobiliśmy bluzy, które świetnie zostały przyjęte przez klientów. Takimi małymi kroczkami dążę do celu, który aktualnie jest moim największym marzeniem. Chcę zobaczyć uśmiechnięte buzie tych dzieciaków, gdy zasiądą w ławkach swojej nowej szkoły.

Wspomniałaś, że byłaś w Afryce w ramach działań fundacyjnych. Jak wygląda tam opieka zdrowotna?

Afryka subsaharyjska to przyszłościowy rynek pod względem ekonomicznym i świetne pole do współpracy. Natomiast to kontynent stale rozwijający się, tak więc jest tam jeszcze sporo do zrobienia, zwłaszcza w sferze służy zdrowia. Ochrona zdrowia w Afryce Subsaharyjskiej, należy do najmniej efektywnych na świecie. Fachowa opieka medyczna jest również trudno dostępna dla zwykłych mieszkańców. Mój ojciec, który jest kardiochirurgiem i na stałe mieszka oraz pracuje w Londynie, bardzo często lata do Afryki, żeby leczyć tam charytatywnie. Marzy mu się wybudowanie tam szpitala, bo uważa że podnoszenie poziomu usług zdrowotnych to priorytetowa sprawa.

Z jakimi problemami zdrowotnymi najczęściej borykają się tam kobiety? Czy wykonują badania profilaktyczne?

Niestety problemy zdrowotne kobiet wynikają z nieodpowiedniej higieny, braku szczepionek, edukacji czy profilaktyki, a czasami też samej mentalności. Gro Afrykanów uważa, że jeśli „samo przyszło, to i samo pójdzie”. Takie myślenie niestety nie wychodzi na zdrowie.

A co dla Ciebie oznacza zdrowy tryb życia?

To rozsądna i zdrowa dieta, regularna aktywność fizyczna oraz odpowiednia dawka relaksu, odpoczynku potrzebna na regenerację ciała i umysłu. 

Czy kobiety sukcesu, do których należysz, wystarczająco dbają o swoje zdrowie?

Kobiety bardzo często mają w sobie coś takiego, że najpierw martwią się o innych – o swoje dzieci czy partnerów, a dopiero na samym końcu myślą o siebie. W tym temacie trzeba zachować zdrowy egoizm, który wszystkim naokoło wychodzi na dobre. Bo przecież zdrowa, szczęśliwa i spełniona kobieta będzie zdecydowanie lepszą matką czy partnerką, niż taka która jest np. niewyspana, czy czuje się mało atrakcyjna. Więc zachęcam kobiety, żeby dla dobra swoich bliskich zadbały przede wszystkim o siebie.

Jesteś kobietą bardzo aktywną, zajętą od rana do wieczora. Znajdujesz czas na przyjemności, spotkania?

Oczywiście, przecież nie samą pracą człowiek żyje.

A aktywność fizyczna i racjonalna dieta – możesz zdradzić jak to wygląda u Ciebie?

Staram się minimum dwa-trzy razy w tygodniu wygospodarować czas na aktywność fizyczną. Natomiast w kwestii diety, ponieważ nie znajduję już czasu na gotowanie w domu i żeby nie jeść byle czego na mieście, zdecydowałam się, że w tym temacie zaufam ekspertom. Od jakiegoś czasu korzystam z diety pudełkowej Body Chief. Dla mnie to świetnie rozwiązanie, bo codziennie rano dostaję pięć gotowych, idealnie zbilansowanych do moich potrzeb i co najważniejsze smacznych, posiłków. Dzięki temu jem po pierwsze regularnie, a po drugie zdrowo. W życiu kieruję się zasadą, że jeśli sobie z czym nie do końca radzę, polegam na  specjalistach, jak w tym przypadku.

Rozmawiała: Karolina Bodura

Dodaj komentarz