Sexappel przemocy

Na początku XXI wieku sexappeal przestał być “bronią kobiecą”. Stał się raczej przekleństwem. Coraz więcej kobiet pada ofiarą przemocy ze strony mężczyzn tylko dlatego, że są one płcią piękną. Badania przeprowadzone na zlecenie Amnesty International dowodzą, że co trzecia kobieta na świecie jest ofiarą przemocy psychicznej lub fizycznej.

Z badań CBOS wynika, że prawie połowa kobiet w Polsce zna osobiście lub ze słyszenia co najmniej jedną kobietę bitą przez męża. Co dwudziesta Polka żyje w związku, w którym występuje przemoc fizyczna. Aż 32 proc. kobiet zdecydowało się na rozwód dlatego, że mężowie znęcali się nad nimi. Coraz częściej na przemoc ze strony mężczyzn skarżą się młode kobiety, do 24 roku życia, a także uczennice oraz studentki. Psychologowie nie mają wątpliwości: wiek XXI jest wiekiem wyraźnego narastania przemocy wobec kobiet.

Przyczynia się do tego szybki styl życia, który wytworzył tzw. cywilizację “instant”. Nie potrafimy czekać. Wszystko chcemy mieć natychmiast. Także seks. Takiemy stylowi życia łatwiej niż kobiety ulegają mężczyźni. Coraz częściej są oni wychowywani przez nadopiekuńcze matki, które skutecznie pielęgnują w swoich synach rozkapryszonych “Piotrusiów- Panów”. Dla takich kobieta staje się zabawką, narzędziem uzyskiwania przyjemności, a w najlepszym wypadku służącą, która ma spełniać ich życzenia.

W znacznym stopniu tendencję tę wzmacniają współczesne media. Z badań przeprowadzonych na zlecenie Parents Television Council wynika, że w ciągu ostatnich lat liczba scen przemocy wobec kobiet w serialach emitowanych w czasie największej oglądalności wzrosła aż o 120 proc. Coraz częściej pojawiają się sceny przedstawiające bicie, groźby, strzelaniny, gwałty, dźgnięcia nożem i tortury. Aż czterokrotnie częściej jako ofiary są pokazywane nastoletnie dziewczyny. I choć w ostatnich latach wiele instytucji wyraźniej zaczyna dostrzegać konieczność pomocy takim kobietom, zjawisko przemocy nadal spowija mgła stereotypów, związanych ze wstydem i poczuciem winy oraz uprzedzeń. Wiele kobiet godzi się na agresję ze strony mężczyzn, choć jest im trudno z nią żyć, bo agresorzy po mistrzowsku potrafią manipulować swoimi ofiarami.

Po wybuchach agresji przepraszają, obiecują, że to już ostatni raz i przez jakiś czas udaja łagodnych, żeby wzbudzić w swoich ofiarach nadzieję, że będzie lepiej i zniechęcić do szukania pomocy gdzie indziej. Często chęć zniewolenia kobiety ukrywają pod płaszczykiem fałszywej miłości. Są nadmiernie opiekuńczy, krytykują zachowanie innych wobec swoich ofiar i zarzucają im stosowanie przemocy. Siebie przedstawiają jako jedyne osoby, które są im przyjazne.

Szybko jednak znów uciekają się do agresji. Początkowo słownej, potem grożą, a od groźby łatwo przechodzą do jej spełnienia. System prawny oraz działalność organów ścigania często nie są skuteczne. Przemoc domową policja nierzadko traktuje jako „wewnętrzną sprawę rodziny”, a nawet jeśli interweniuje, to niewiele zmienia w życiu kobiety. Wyroki za znęcanie się fizyczne i psychiczne najczęściej są w zawieszeniu. Ofiary nadal. muszą żyć ze swoimi oprawcami pod jednym dachem.

Narażają się często na jeszcze większy atak agresji, który nie pozostaje obojętny dla zdrowia ofiary. Ofiarom przemocy nierzadko towarzyszą zaburzenia emocjonalne, depresja, nerwice, zespoły psychotyczne. Mają też łatwość nadużywania substancji psychoaktywnych. Często pokrzywdzone kobiety cierpią na zespół stresu pourazowego. Są zaburzenia lękowe, wynikające z życia w permanentnym stresie. Powodują silny kryzys psychiczny, z którego ofiara sama nie jest w stanie się wydostać.

Jeśli takie osoby nie szukają pomocy, w pewnym momencie dłużej nie mogą znieść swojej sytuacji i posuwają się do zabójstwa oprawcy. Statystyki kryminalne wskazują, że co druga Polka skazana za zabójstwo męża lub konkubenta była ofiarą przemocy z jego strony. Na szczęście świadomość kobiet - ofiar przemocy wzrasta i coraz częściej szukają one specjalistycznej pomocy.

Monika Florek-Moskal

 
Więcej informacji na:
  • www.obronsiesama.pl
  • www.niebieskalinia.pl

  •