Dziewice po trzydziestce

Przyczyny religijne, aseksualność, złe doświadczenia seksualne – oto dlaczego 30 – letnie dziewice nie podejmują życia seksualnego. W świecie pełnym namiętności i pożądania, one nie odczuwają potrzeby oddania się im. Czy ich życie może być szczęśliwe?

Dziewica? W tym wieku?

Dzisiejszy świat, otwarty na seksualność, wbrew powszechnemu przekonaniu nie jest taki wyzwolony i nowoczesny, jak mogło by się wydawać. Ludzie od zawsze oddawali się przyjemnościom płynącym z życia seksualnego, niejednokrotnie w dziejach bardzo rozwiąźle, nawet jak dla nas. Średniowiecze było tym okresem, w czasie którego ze względu na dominację kościoła w każdej dziedzinie życia, seks stał się tabu. I choć ludzie średniowiecza oficjalnie przestrzegali zasad, to w skrytości wielu prowadziło rozwiązłe życie oddając się popędom. Zatem nasze czasy, nie są tak odmienne. Wydaje nam się, że dziś seksualność stała się ważniejsza niż kiedykolwiek, jednak to tylko zmiana sposobu komunikacji sprawiła, że to, co kiedyś odbywało się w alkowie, dziś jest dostępne na wyciągnięcie ręki. Stąd zdziwienie może budzić fakt, że w takim świecie są kobiety, które będąc dojrzałe, nadal pozostają dziewicami. Zastanawiamy się co kieruje ludźmi, którzy rezygnują z tej sfery życia.

- Odkąd pamiętam moja mama powtarzała mi, że „mam się szanować”. Oznaczało to oczywiście, że do łóżka mogę iść dopiero po ślubie. Naturalnie mama nie mogła tego kontrolować w pewnym momencie, ale jej nauki wyryły wyraźne piętno w mojej głowie. Uważałam, że pójście do łóżka z kimś innym niż mąż mnie upokorzy, jeśli się rozstaniemy. Niestety nie mam męża nadal więc jestem dziewicą. Teraz jest mi trudniej, bo ludzie w moim wieku zazwyczaj nie podchodzą do seksu tak konserwatywnie i gdy już dochodzi do bliższej relacji z mężczyzną informacja o moim dziewictwie sprawia, że z jednej strony jestem
„dziwolągiem”, a z drugiej, że mężczyzna chce mi „pomóc”. A ja nadal chcę tego jedynego. – mówi 32 –letnia Marlena.

Przyczyny późnego dziewictwa

Powodów dla których dorosłe kobiety pozostają dziewicami jest wiele. Nie wszystkie z nich świadczą o zaburzeniach. Są osoby, które są aseksualne i brak seksu nie stanowi o jakości ich życia. Jednak aby mówić o aseksualności, trzeba wykluczyć medyczne możliwości występowania braku popędu. Mogą to być zaburzenia hormonalne lub inne choroby przewlekłe, które wpływają na to, czy odczuwa się podniecenie i pożądanie. Takie poszukiwania przyczyn medycznych, podejmują najczęściej te panie, które pozostają w związkach z mężczyznami, którzy chcą prowadzić normalne życie seksualne. Wynik tych poszukiwań czasem pozostaje nieustalony.

- Jeśli kobieta cierpiąca z powodu tej przypadłości żyje w związku, warto, aby na wizycie u seksuologa pojawiła się wspólnie z partnerem. Zaburzenia seksualne o podłożu psychologicznym w takim kontekście są problemem pary i w tej perspektywie należy je rozpatrywać.- mówi psycholog. - Niektóre kobiety nie podejmują współżycia z powodów związanych z ich przekonaniami religijnymi lub konserwatywnym wychowaniem. Niekiedy mają za sobą również bolesne doświadczenia związane ze sferą seksualności. – mówi Marta Chrostowska.

Wielokrotnie takie przyczyny powstrzymywania się przed seksem ważą na całym życiu. Kobiety odczuwają potrzebę bliskości intymnej, podniecenie i często potrafią przeżywać orgazm. Jednak wewnętrzne ograniczenia czy bolesne przeżycia nie pozwalają im przeżywać w pełni radości z seksu, nawet jeśli zaczynają tworzyć udane relacje z mężczyzną.

Nie oznacza to, że samotne dojrzałe kobiety, które pragną czerpać radość z seksu, nie powinny udać się do specjalisty. Przeciwnie, szukanie pomocy u seksuologa czy psychologa, to pierwszy krok w kierunku poprawy jakości życia i czerpania radości z seksu bez poczucia winy czy wstydu.

Czy można żyć bez seksu?

Większość ludzi czerpie z seksu satysfakcję, przyjemność i nie wyobraża sobie życia bez tego aspektu. Są jednak osoby, które doskonale potrafią obyć się bez odbywania stosunków i przeżywania orgazmów.

- Jeśli osoba nie podejmuje współżycia seksualnego z własnej woli, np. w wyniku braku popędu lub powodowana swoimi przekonaniami religijnymi, może wieść bardzo udane i spełnione życie. Istnieją osoby aseksualne, nieodczuwające potrzeby współżycia, osoby poświęcające się w imię przekonań religijnych, którym wierność jest dla ich życia priorytetowa. Wszystko zależne jest od źródła motywacji, która nimi kieruje. Jeśli osoba taka nie żyje w związku, nie krzywdzi w ten sposób innej osoby i nie jest narażona na odwet ranionego partnera, jej życie zazwyczaj jest szczęśliwe. Niekiedy jednak podłożem niepodejmowania współżycia są inne zaburzenia seksualne lub bolesne doświadczenia, a brak aktywności w tej sferze stanowi dla pacjenta źródło cierpienia. W takim wypadku warto udać się do seksuologa, który przyjrzy się przyczynom i przeprowadzi właściwą terapię.-mówi psycholog, Marta Chrostowska.

Satysfakcjonujące życie bez seksu, może być zatem szczęśliwe, pod warunkiem, że jest wyborem oraz, gdy nie rani partnera. Trudno sobie bowiem wyobrazić, by osoba aseksualna mogła tworzyć szczęśliwy związek z partnerem, którego seksualność jest naturalną częścią życia.

- Miałam kilka związków. I bardzo lubiłam spędzać czas z mężczyznami i przebywać w ich towarzystwie, jednak nigdy mnie nie bawiły pieszczoty. Zawsze mnie to niecierpliwiło i nudziło. A w związkach zawsze przychodził moment, gdy partnerom nie wystarczało spędzanie razem czasu. Nie jestem dziewicą, ale seks uprawiałam tylko kilka razy, zawsze bez przyjemności. Obecnie jestem w udanym związku z mężczyzną, który jak ja jest aseksualny. I jesteśmy szczęśliwi. – o swoich doświadczeniach opowiada 35-letnia Irmina.

W takim przypadku właściwe dobranie się partnerów stanowi kluczową rolę.

Problemy seksualne związane z brakiem odczuwania popędu, warto skonsultować z psychologiem lub seksuologiem zawsze, by w zależności od przyczyny ustalić formę terapii, lub uzyskać wsparcie psychologiczne. Trzeba pamiętać, że specjalista nie będzie naciskał na zmianę sposobu postrzegania współżycia, ale poszuka wspólnie przyczyn problemów i pomoże je rozwiązać, lub zaakceptować siebie jako osobę aseksualną.

Dodaj komentarz