Nici liftingujące – dlaczego zdobyły serca Polek?

Nici liftingujące – dlaczego zdobyły serca Polek?

Nici liftingujące znane są chirurgom od lat, ale dopiero od niedawna pojawiły się w gabinetach medycyny estetycznej. Co dobrego mogą zrobić z naszym wyglądem, jak długo utrzymuje się efekt i czy istnieją jakieś przeciwwskazania do przeprowadzenia zabiegu? Dowiedz się i poznaj metodę poprawiania urody, którą pokochały kobiety na całym świecie.

Do czego służą nici liftingujące?

Nici liftingujące i rewitalizujące nie są nowością – chirurdzy używają ich podczas operacji od wielu lat. W pewnym momencie ktoś wpadł jednak na to, że mogą służyć nie tylko podczas naprawiania narządów, ale też w celu poprawiania naszego wyglądu. Tym sposobem od kilku lat nici te znajdują się w ofercie niemal każdego gabinetu medycyny estetycznej.

Według specjalistów produkt ten działa na dwa sposoby. Po pierwsze, znajdując się pod skórą, pobudza tkanki do produkowania kolagenu, co ma pozytywnie wpływać na napięcie naskórka. Po drugie, chodzi o działanie mechaniczne. Dzięki niciom możliwe jest „podniesienie” skóry, co jest świetną alternatywą dla drogiego i inwazyjnego liftingu.

Nici liftingujące – co można dzięki nim zmienić?

Lista korzyści, które można osiągnąć dzięki niciom liftingującym jest naprawdę spora. W obszarze twarzy możemy:

  • wygładzić za bardzo pomarszczone policzki,
  • zlikwidować zmarszczki na czole – zarówno te pionowe, jak i poziome,
  • „wyprostować” fałd skóry znajdujący się na policzkach,
  • wygładzić i napiąć skórę czoła,
  • podnieść skórę pod szczęką,
  • podnieść opadające brwi,
  • usunąć worki pod oczami,
  • zlikwidować zbyt wyraźny fałd nosowo-wargowy.

Ponadto tą metodą można:

  • optycznie wyszczuplić ciało w wielu jego okolicach (np. na brzuchu),
  • napiąć zwiotczałe tkanki – np. ramiona,
  • ujędrnić i nieco zmienić kształt piersi,
  • usunąć zmarszczki na dekolcie.

Jak widać, możliwości jest bardzo dużo. Specjaliści zapewniają, że dobrze przeprowadzony zabieg może odmłodzić wygląd pacjentki nawet o dziesięć czy piętnaście lat, co przekłada się na zwiększenie jej pewności siebie oraz atrakcyjności.

Jakie nici używane są w medycynie estetycznej?

Najbardziej popularnymi nićmi są obecnie nici PDO, a dokładnie First Lift Barb 4D. To nici wyprodukowane z polidioksanonu. Mają one po każdej stronie malutkie haczyki, co – w porównaniu do innych dostępnych na rynku – znacznie zwiększa ich skuteczność. Dla niektórych wadą jest czas utrzymywania się efektu, który wynosi maksymalnie 2 lata. Specjaliści jednak podkreślają, że tak powinno być. Z biegiem czasu twarz się zmienia, co oznaczałoby, że zmienia się również położenie nici – to z kolei może doprowadzić do bardzie niechcianych efektów. Dzięki temu, że nici się rozpuszczają, nic takiego pacjentkom nie grozi. Użycie nici na jeden obszar twarzy (np. na czoło) to koszt około 2 tysięcy złotych.

Nieco mniej popularne – między innymi z uwagi na krótszą żywotność, są nici Silhouette, tworzone z kwasu glikolowego oraz polimlekowego. Efekt po zabiegu utrzymuje się do roku, maksymalnie 1,5 roku. Cena jest dość wysoka, bo jest to około 3 tysiące złotych za jeden obszar twarzy.

W końcu mamy i stworzone z polikaprolaktonu nici happy lift. Ich wielką zaletą jest fakt, że efekt uzyskany po zabiegu może utrzymywać się nawet przez 5-6 lat, niestety cena za zabieg jest dość wysoka – wynosi aż około 5 tysięcy złotych za mały obszar twarzy.

Zabieg z użyciem nici liftingujących – jak przebiega?

Chociaż chcemy być piękne, to jednocześnie boimy się operacji oraz poważnych zabiegów, których przeprowadzenie wiąże się z dużym bólem albo wykluczeniem z pracy. Na szczęście akurat ten zabieg nie jest ani szczególnie bolesny, ani bardzo skomplikowany.

Najpierw pacjentka zostaje znieczulona kremem, maścią albo po prostu zastrzykiem (oczywiście jest to znieczulenie miejscowe). Następnie pod skórę wprowadza się cienkie igły – wokół nich owinięte są nici. Kiedy igła zostaje wyciągnięta, nić zostaje w środku. Kilka nici tworzy coś w stylu „szkieletu”, na którym opiera się skóra.

Zabieg nie jest bardzo bolesny, ale wbijanie igieł może powodować pewien dyskomfort – na szczęście cała procedura trwa maksymalnie 30 minut.

Warto dodać, że po zabiegu skóra może swędzieć albo piec. Przez 2-3 tygodnie należy też unikać dotykania skóry twarzy, masażu czy intensywnego wklepywania kosmetyków. Specjaliści zalecają również ostrożność z mimiką.

Przeciwwskazania i powikłania po zabiegu

Do zabiegu z użyciem nici liftingujących nie powinny podchodzić panie w ciąży, mające otwarte rany w okolicach, które mają zostać zmienione, cierpiące na zaburzenia krzepliwości krwi albo leczące się z powodu nowotworu. Jeśli będziemy stosować się do tych przeciwwskazań, a dodatkowo zastosujemy się do zaleceń lekarskich dotyczących okresu po zabiegu, jedynymi powikłaniami mogą być szczypanie, swędzenie lub tymczasowe zaczerwienienie skóry.

Dodaj komentarz