Nasze recenzje: Nino Haratischwili „Ósme życie (dla Brilki)”

Nasze recenzje: Nino Haratischwili „Ósme życie (dla Brilki)”

O „Ósmym życiu” mówi się, że przywraca wiarę w wielką prozę, tak różną od lekkostrawnych historyjek zalewających rynek wydawniczy od kilku lat. „Monumentalna”, „fascynująca” czy w końcu po prostu „przepiękna” – czy po lekturze dołączyliśmy do zafascynowanych Czytelników, z niecierpliwością sięgających po drugą część książki? Przekonajcie się.

Rodzinna saga na tle historii

Książka „Ósme życie” to solidna dawka historii. Pierwsza wojna światowa, druga wojna światowa, a między nimi – rewolucja październikowa. Powstanie i upadek komunizmu. Sowiecki reżim, upadek żelaznej kurtyny i pierestrojki, a na koniec – początki XXI wieku. Wraz z książką wejdziemy w wir tychże wydarzeń, które rzucają światło na pozycję Gruzji w najtrudniejszych dla niej latach.

O ile aspekt historyczny jest niepodważalnie ważny, o tyle bez przepięknej, rodzinnej sagi byłaby to jedynie książka o byłych dziejach, zakupiona przez niewielu. Dzięki wyobraźni Nino Haratischwili mamy do czynienia z pozycją, po którą sięgają tysiące Czytelników.

Narratorką tej niezwykłej powieści jest Nina, prawnuczka Anastazji Jaszi. Sama książka rozpoczyna się w momencie, gdy Nina, która przed laty opuściła swój ojczysty kraj, dowiaduje się, że na podobny krok decyduje się jej 12-letnia bratanica, Brilka. To właśnie jej zniknięcie jest dla narratorki impulsem do niezwykłej, dwutorowej wycieczki: wycieczki w przeszłość, w dzieje swojej rodziny oraz wycieczki w swoją duszę.

Historia, w której Nina „występuje” już tylko sporadycznie, rozpoczyna się opowieścią o mistrzu czekolady, zdobywającym sławę w małym miasteczku. Jego fantastyczna, ściśle tajna receptura na smakołyk (wątek magicznej czekolady utrzymuje się przez całą książkę) sprawia, że w niedługim czasie zarówno on, jak i cała rodzina Jaszich cieszą się życiem w wyższych sferach. Jedna z jego córek, Anastazja, wychodzi za mąż za Simona. Kiedy ten, tuż przed rewolucją październikową, zostaje przeniesiony do Moskwy, a Stalin zostaje przywódcą Związku Radzieckiego, Stazja wraz z dziećmi szuka pomocy u swojej siostry, Kristine. To właśnie w tym momencie zostajemy wciągnięci w szokujące, chwilami brutalne dzieje rodu, otrzymując zarazem porządną lekcję historii.

Bohaterowie – barwni, żywi, aż trudno uwierzyć, że fikcyjni

Poza niezwykłym kunsztem, z jakim autorka książki połączyła prawdziwą historię z sagą fikcyjnej rodziny, na wielką uwagę zasługują bohaterowie. Chociaż książka obejmuje ośmioro z nich, nawet postaci drugoplanowe są tak plastyczne i barwne, na ile jest to w ogóle możliwe. Nic tutaj nie jest płytkie, nic nie jest powierzchowne. Doświadczenia, z jakimi zmagają się bohaterowie, siła i mądrość kobiet, konieczność podjęcia wielu życiowych decyzji, ale i namiętność, agresja, konflikty oraz żal – wszystko to sprawia, że zamiast po prostu czytać, wchodzimy w historię rodziny Jaszich z największym zaangażowaniem.

Jeśli szukasz książki, która wciągnie cię na długie wieczory i noce, przy lekturze której bezsensownie będziesz składać obietnice: „Jeszcze tylko jedna strona i idę spać” – to to jest ona.

Jeśli szukasz książki, która w dokładny, rzetelny, a jednocześnie obiektywny sposób rzuca światło na pozycję Gruzji w historycznie najtrudniejszych dla niej czasach – to to jest ona.

W końcu, jeśli szukasz książki, której bohaterów pokochasz, którym będziesz dopingować i których dzieje będziesz poznawać z zapartym tchem – to to jest ona.

„Ósme życie” to jedna z tych pozycji, którymi słusznie zachwyca się świat. Przywraca wiarę w wielkich pisarzy i w ludzi, którym historia nie jest obojętna. Jeśli więc od dawna szukałaś literatury przez wielkie „L”, to z przyjemnością zachęcamy cię do lektury. 

Dodaj komentarz